Piątkowy wieczór w DAIKIN HBL przyniósł dwa mecze o skrajnie różnym przebiegu. Rhein-Neckar Löwen mogą śmiało patrzeć w stronę miejsc premiowanych grą w europejskich pucharach, a w meczu zagrożonych spadkiem punkty zostały podzielone po wyrównanej walce.
Fenomenalna zmiana oblicza Löwen
Przez pierwsze pół godziny meczu w Mannheim wszystko wskazywało na sensację. TBV Lemgo Lippe, prowadzony przez świetnie dysponowanego Constantina Möstla, już w 15. minucie prowadził 7:2, a do przerwy budując sobie komfortową przewagę czterech bramek (17:13).
Po zmianie stron na parkiet wyszła jednak zupełnie inna drużyna gospodarzy. Kluczową postacią okazał się leworęczny rozgrywający Lukas Sandell, który zanotował swój najlepszy występ w koszulce Löwen, zdobywając aż 13 bramek. Rhein-Neckar systematycznie odrabiali straty, a cztery minuty przed końcem wyszli na prowadzenie, którego już nie wypuścili z rąk. Ostatecznie zwyciężyli pewnie 32:20, co dało im czwarte zwycięstwo w pięciu ostatnich spotkaniach.
Dramatyczny remis w Wetzlar
W bezpośrednim pojedynku drużyn walczących o utrzymanie HSG Wetzlar podejmowała SC DHfK Leipzig. Goście przez większość meczu kontrolowali wynik, prowadząc już do przerwy 17:16, a w drugiej odsłonie jeszcze powiększając swoją przewagę.
Gdy wszystko wskazywało na cenne trzy punkty dla Lipska, w końcówce głos zabrali gospodarze. Ostatni rzut gości obronił Stefan Cavor, zapewniając HSG bezcenny punkt na remis 26:26. Dla obu zespołów oznacza to, że wciąż tracą dwa punkty do bezpiecznej pozycji w tabeli.
W bramce zabłysnęli obaj golkiperzy – Domenico Ebner z Lipska zanotował aż 16 obron, a nowy nabytek gospodarzy Andreas Palicka zatrzymał 11 piłek.
Wyniki piątkowych meczów:
- HSG Wetzlar – SC DHfK Leipzig 26:26 (16:17)
- Rhein-Neckar Löwen – TBV Lemgo Lippe 32:20 (13:17)
Źródło: daikin-hbl.de

