Alingsås HK – OV Helsingborg 28:25 (15:12)
Alingsås przystępowało do meczu w kapitalnej formie – siedem punktów w czterech ostatnich spotkaniach to wynik, który buduje pewność siebie. Gospodarze pokazali swoją wyższość już od pierwszych minut. Johan Nilsson był nie do zatrzymania w początkowej fazie meczu, zdobywając cztery szybkie bramki, które pozwoliły jego drużynie wypracować prowadzenie 8:3.
Helsingborg miało spore trudności w ataku, ale dzięki skuteczności Marcusa Norrbrinka goście powoli zaczęli odrabiać straty. Przez cały mecz drużyna ze Skanii była o kilka bramek z tyłu, ale nie poddawała się i trzymała kontakt z rywalem.
Na dziesięć minut przed końcem obrona gości w końcu zaczęła funkcjonować skuteczniej, co pozwoliło Elliotowi Erikssonowi na pięć minut przed końcową syreną zmniejszyć dystans do zaledwie jednej bramki – 25:26. To był jednak maksimum możliwości Helsingborga. W kluczowym momencie Markus Thorbjörn wziął sprawy w swoje ręce, zdobywając dwa ważne gole, które przypieczętowały zwycięstwo gospodarzy 28:25.
Karlskrona – Hammarby 31:28 (15:12)
Karlskrona wykonała gigantyczny krok w kierunku gry w fazie play-off, sensacyjnie pokonując u siebie trzecią drużynę tabeli – Hammarby. Gospodarze zaprezentowali się jako zgrany kolektyw, w którym punkty zdobywało wielu zawodników.
Na początku spotkania Jonathan Andersson był nie do powstrzymania na prawym skrzydle, utrzymując swoją drużynę w grze mimo nieco trudnego startu. Później wsparcie przyszło ze strony Emila Hanssona i Isaka Larssona, którzy pomogli Karlskronie odwrócić losy meczu.
Nie odrywając się znacząco na tablicy wyników, gospodarze kontrolowali przebieg spotkania i pewnie zgarnęli dwa punkty. Hammarby przez cały mecz nie było w stanie realnie zagrozić rywalowi.
Skövde – Amo HK 32:25 (21:13)
Skövde walczy o utrzymanie czwartego miejsca w tabeli, które zagwarantuje przewagę własnego parkietu w ćwierćfinale play-off. W domowym starciu z Amo HK nie było żadnych wątpliwości co do wyniku. Prowadzenie 3:0 po kilku minutach gry jasno zapowiadało, jak rozwinie się dalszy przebieg spotkania.
Największą gwiazdą meczu był William Elovsson, który zdobył dziesięć bramek, dając popis umiejętności w jednostronnym starciu. Skövde całkowicie zdominowało rywala, prowadząc już do przerwy 21:13. Druga połowa stała się jedynie formalnością – gospodarze bez większego wysiłku dograli mecz do końca, nie pozwalając na jakąkolwiek sensację.
Źródło: handbollskanalen.se

