Grupa II - Czarnogóra pokonuje Niemcy 27:26
Czarnogóra od dawna nie gościła w ćwierćfinale IHF Women's Youth World Championship - ostatnio dotarła tak daleko w 2014 roku, zajmując wówczas czwarte miejsce. W tym meczu postawiła wszystko na jedną kartę i wygrała.
Początek był wyrównany, ale między 9. a 15. minutą Czarnogóra przejęła inicjatywę, wychodząc na prowadzenie 7:5. Napędzana przez Andreę Dragnić w ataku oraz dobrze dysponowaną bramkarkę Mašę Dubljevič, budowała przewagę konsekwentnie przez całą pierwszą połowę. Seria 4:0 bez odpowiedzi dała jej 14:9 w 25. minucie. Niemcy, których skuteczność w ataku wyniosła zaledwie 41% (przy 59% rywalek), schodzili do szatni z pięciobramkową stratą.
Po przerwie Niemcy wróciły jak burza - seria 5:0 na otwarcie drugiej połowy doprowadziła do remisu 16:16. W 44. minucie Luna Külker wyszła z akcją na 20:19 dla Niemiec - ich pierwsze prowadzenie od wyniku 5:4. Jednak Czarnogóra nie powiedziała ostatniego słowa i odjechała na 27:26.
W doliczonym czasie Niemcy otrzymały rzut karny, który mógł zapewnić im remis. Nie wykorzystały go - Czarnogóra wygrała, awansowała do ćwierćfinału i jednocześnie pogrążyła zarówno Niemcy, jak i Holandię, eliminując obie drużyny z dalszej rywalizacji. Wynik potwierdził także awans Hiszpanii.
Zawodniczka meczu: Luna Külker (Niemcy)
Grupa III - Węgry remisują z Rumunią 24:24
W meczu z silnym emocjonalnym ładunkiem - derby europejskie na turnieju organizowanym przez Rumunię - górę wzięły nerwy i dramatyczny finał. Węgry zdołały wyrwać remis dopiero w ostatnich czterech minutach, odrabiając stratę trzech bramek.
Rumunia prowadziła na początku 2:0, ale seria 4:0 zapoczątkowana przez Katę Kollár odwróciła losy meczu. Węgry długo dominowały, prowadząc 11:7 w 18. minucie, m.in. dzięki znakomitej grze bramkarki Noémi Radics. Pod koniec pierwszej połowy Rumunia jednak się przebudziła - Monica Scarlat i Diana Sălăjan nakręciły serię 5:1, wyrównując na 15:15. Na minutę przed przerwą Petra Keller przywróciła Węgrom jednobramkową przewagę.
W drugiej połowie Rumunia przejęła kontrolę - seria 3:0 pozwoliła gospodarzom wyjść na prowadzenie, a bramkarka Elena Coserea Pîtiu przez blisko dziewięć minut nie przepuściła żadnej piłki. Skończyła mecz z 18 obronieniami i skutecznością 46%. Przy wyniku 24:21 dla Rumunii wydawało się, że triumf jest przesądzony. Tymczasem Węgry w ciągu czterech minut odrobiły całą stratę - Nikol Litschauer (6 goli w meczu) dwa razy trafiła z rzutu karnego, ustalając wynik na 24:24.
Remis sprawił, że Chińska Republika Ludowa, prowadząca w grupie z czterema punktami, historycznie awansowała do ćwierćfinału. Węgry mają trzy punkty - we wtorek wystarczy im jeden punkt przeciwko Chinom, by oficjalnie zapewnić sobie awans. Nawet ewentualna porażka niemal na pewno ich nie wyeliminuje - dzięki przewadze bramkowej nad Rumunią wynoszącej 13 trafień.
Zawodniczka meczu: Elena Coserea Pîtiu (Rumunia)
Źródło: ihf.info





