Hiszpania górą w emocjonującym meczu z Czarnogórą
W Grupie II fazy zasadniczej spotkały się dwa niepokonane dotąd zespoły - Hiszpania i Czarnogóra. Obie drużyny miały już zapewniony awans do ćwierćfinałów, walczyły jednak o pierwsze miejsce w grupie. Ostatecznie Czarnogóra po raz pierwszy na tym turnieju musiała uznać wyższość rywalek.
Pierwsza połowa była niezwykle zacięta - prowadzenie kilkakrotnie przechodziło z rąk do rąk. Czarnogóra dwukrotnie wychodziła na prowadzenie dwoma bramkami (9:7 i 10:8), a nawet prowadziła 11:9. Sytuację odwróciły problemy z wykluczeniami i grą bez bramkarki. Hiszpanki natychmiast to wykorzystały, a Iraia Berroeta Sánchez trafiła po raz czwarty w meczu, dając swojej drużynie prowadzenie 13:12. Kluczowe interwencje bramkarki Czarnogóry Mašy Dubljević sprawiły jednak, że do szatni obie ekipy schodziły przy wyniku 17:17.
W drugiej połowie Hiszpanki przez długi czas kontrolowały grę. Elena Fresco Bastarrika była bezbłędna - do pewnego momentu trafiła wszystkie siedem swoich prób, pomagając zbudować przewagę 27:24. Wtedy jednak Czarnogórki zaskoczyły rywalki serią 6:1 w ciągu niecałych sześciu minut i wyszły na prowadzenie 31:29. Reakcja Hiszpanek była błyskawiczna - seria szybkich kontr przechyliła szalę na ich stronę (32:31) i już tej przewagi nie oddały. Końcowy wynik: 35:33 dla Hiszpanii.
Bramki dla Hiszpanii zdobywało aż 12 z 14 zawodniczek z pola. Elena Fresco Bastarrika i Iraia Berroeta Sánchez strzeliły po siedem goli. U Czarnogórek wyróżniały się Andelina Orbović i Ivana Savić - po sześć trafień każda.
Zawodniczka meczu: Elena Fresco Bastarrika (Hiszpania)
W ćwierćfinałach:
- Hiszpania zmierzy się ze Szwajcarią - powtórka ćwierćfinału W17 EHF EURO 2025, który Hiszpanki wygrały 29:27.
- Czarnogóra zagra ze Słowacją - aktualnym mistrzem Europy w tej kategorii wiekowej, który w półfinale tamtego turnieju pokonał Czarnogórkę właśnie 29:27.
Węgry zamknęły ćwierćfinałową stawkę
W Grupie III fazy zasadniczej Węgry pokonały Chiny 41:36 i jako ostatni zespół zapewniły sobie awans do ćwierćfinałów Romania 2026. Jednocześnie przeskakując rywalki w tabeli, zajęły pierwsze miejsce w grupie. Chiny, które już dzień wcześniej historycznie zameldowały się w najlepszej ósemce mistrzostw świata, zakończyły fazę zasadniczą na drugiej pozycji.
Pierwsza połowa obfitowała w bramki - łącznie padło ich 41. Obie drużyny znacznie lepiej prezentowały się w ataku niż w obronie. Węgierki były jednak skuteczniejsze, osiągając skuteczność rzutową na poziomie 81% (Chiny - 74%) i budując przewagę nawet sześciu bramek (16:10, 17:11). Pięć minut przed przerwą prowadziły 20:15, lecz seria strat pozwoliła Chinkom dogonić rywalki na 20:21. Na wyrównanie tuż przed przerwą zabrakło niewiele - strzał Yiyao Sha obroniła bramkarka Węgier Lara Körmendi.
Po zmianie stron Chiny po raz pierwszy wyszły na prowadzenie (22:21), a mecz przerodził się w nerwy. W środku drugiej połowy Węgierki jednak znów przejęły kontrolę, wychodząc na 30:27. Chiny odpowiedziały i wyrównały na 31:31, lecz Węgierki miały więcej sił w końcówce. Środkowa rozgrywająca Blanka Szigeti była bezbłędna - trafiła osiem z ośmiu prób i pomogła drużynie przekroczyć magiczną granicę 40 bramek, finalizując wygraną 41:36.
Po stronie Chin wyróżniły się Shuoyan Zhang (9 goli) i Yiyao Sha (8 goli).
Zawodniczka meczu: Shuoyan Zhang (Chiny)
Źródło: ihf.info





