HC Erlangen - Bergischer HC (godz. 19:00, transmisja Dyn)
To mecz, który może zadecydować o losach obu drużyn w tym sezonie. Zasada jest prosta: zwycięzca ma pewne utrzymanie. W przypadku remisu spokój mogą odetchnąć obaj rywale - Erlangen bezwarunkowo, a Bergischer HC najprawdopodobniej dzięki znacznie lepszej różnicy bramek od GWD Minden, z którym obaj wspólnie awansowali do ligi.
HC Erlangen zajmuje 14. miejsce z dorobkiem 19:45 punktów i traci do strefy bezpośredniego spadku cztery punkty. Forma Frankonijczyków jednak niepokoi - przegrali pięć ostatnich meczów ligowych, w tym ostatni 26:29 z HSG Wetzlar.
Bergischer HC plasuje się na 15. pozycji z 18:46 punktami, czyli trzy oczka nad Minden. Niedawny finalista Pucharu Niemiec ostatnio wyraźnie przegrał z THW Kiel 23:32.
Kluczowe indywidualności tego starcia to:
- Noah Beyer - lider strzelców BHC z 178 bramkami w sezonie
- Viggó Kristjánsson - najskuteczniejszy zawodnik HCE z 137 trafieniami
- Christopher Rudeck - bramkarz BHC z 277 paradami, trzeci w klasyfikacji golkiperów całej ligi
W meczu pierwszej rundy Erlangen wygrało 33:29. W całej historii wzajemnych pojedynków obie drużyny spotkały się 17 razy - HCE wygrało osiem, BHC siedem, choć to ostatnie tylko raz wygrało na wyjeździe w Erlangen.
ThSV Eisenach - Füchse Berlin (godz. 20:00, transmisja Dyn)
Mecz zaległych rozgrywek, w którym Eisenach może już spokojnie podejść do gry - drużyna zapewniła sobie utrzymanie jeszcze przed tym spotkaniem. Mimo porażki 34:38 z TBV Lemgo Lippe w poprzedniej kolejce, Turyngijczycy są na 13. miejscu z 21:41 punktami i sześciopunktową przewagą nad strefą spadkową.
Dla Füchse Berlin stawka jest za to bardzo wysoka. Berlińczycy wracają na drugą pozycję w tabeli z bilansem 49:13, wyprzedzając SG Flensburg-Handewitt (49:15) o dwie bramki w punktach. Flensburg zanotowało w ostatniej kolejce dwie bolesne porażki - z SC Magdeburg (30:31) oraz ze Stuttgart (33:37). O drugiej lokaty, która może oznaczać przepustkę do Ligi Mistrzów, Füchse i Flensburg rozegrają bezpośrednie starcie w ostatniej kolejce sezonu.
Ogromną uwagę przyciąga też pościg Mathiasa Gidsela za historycznym rekordem. Duński gwiazdor Füchse po dziewięciu bramkach zdobytych przeciwko Hannoverowi ma już 278 trafień z gry w 31 meczach. Poprzedni rekord należał do Koreańczyka Kyung-Shin Yoona, który w sezonie 2000/01 zdobył 248 bramek z gry. Jeśli Gidsel utrzyma tempo, może zostać zaledwie trzecim zawodnikiem w historii z ponad 300 bramkami w jednym sezonie - wcześniej tej sztuki dokonał tylko Marko Grgić w poprzednim sezonie.
Po stronie Eisenach największym zagrożeniem jest Felix Aellen z 172 bramkami. W bramkach ciekawostką jest remis statystyczny - zarówno Dejan Milosavljev (Füchse), jak i Matija Spikić (Eisenach) mają po dokładnie 249 parad, zajmując odpowiednio piąte i szóste miejsce w ligowym rankingu.
Historia spotkań obu zespołów jest jednostronna - Eisenach wygrało z berlińczykami tylko raz, w grudniu 2013 roku (23:22). Pozostałe osiem meczów padło łupem Füchse. W meczu pierwszej rundy berlińczycy wygrali aż 35:23.
Źródło: daikin-hbl.de





