W hali w Kwidzynie zabrzmi gwizdek na jedno z najważniejszych spotkań rundy finałowej. Stawka? Miejsce w pierwszej szóstce, które pozwala uniknąć gigantów - Industrii Kielce i ORLEN Wisły Płock - już w ćwierćfinałach play-off. Nie dziwi więc, że emocje sięgają zenitu po obu stronach.
Traumatyczne wspomnienia z rundy jesiennej
Jesienne spotkanie w Kaliszu przejdzie do historii jako jeden z najbardziej dramatycznych meczów sezonu. Podopieczni trenera Jovana Milicevicia prowadzili do przerwy 19:12, mając siedem bramek przewagi. Wydawało się, że trzy punkty są już praktycznie w kieszeni. Druga połowa okazała się jednak koszmarem - MKS odpowiedział serią 20:12 i wyrwał zwycięstwo 32:31.
"To był jeden z tych niesamowitych meczów, które rzadko się zdarzają" - przyznaje Łukasz Kucharzyk z kaliskiego zespołu, wspominając tamto widowisko.
Kalisz ostrzega: nie będzie powtórki scenariusza
Zawodnicy MKS-u nie chcą jednak polegać na kolejnym cudzie. "Nie chcielibyśmy doprowadzić do podobnej sytuacji. To, że udało się odwrócić losy tamtego spotkania, nie oznacza, że udałoby się zrobić to drugi raz" - ostrzega Kucharzyk. Jednocześnie podkreśla wagę piątkowej konfrontacji: "Wiemy, jak ważny jest to mecz, bo walczymy o miejsce w czołowej szóstce i jest to jedno z kluczowych spotkań w końcówce sezonu. Do Kwidzyna jedziemy zmotywowani i nastawieni na zwycięstwo".
Dawid Fedeńczak z Kalisza analizuje rywala: "Kwidzyn u siebie gra bardzo dobrą piłkę ręczną. W tym sezonie trochę przypominają nas - potrafią wygrywać z mocniejszymi rywalami, a czasem gubią punkty z niżej notowanymi zespołami. To będzie bardzo wyrównany mecz, który może decydować o tym, kto zajmie szóste miejsce w tabeli".
Gospodarze stawiają na obronę i atmosferę
Jovan Milicević wie, że kluczem do sukcesu będzie solidna gra w defensywie. "Kalisz ma mocną bramkę i bardzo dobrą obronę, dlatego musimy grać konsekwentnie" - podkreśla czarnogórski szkoleniowiec. "Musimy stać mocno w obronie, jak i grać konsekwentnie w ataku. Gramy w domu, więc liczymy na zwycięstwo".
Trener Kwidzyna apeluje również do kibiców: "Zapraszam wszystkich na to spotkanie, żeby atmosfera w naszej hali była przynajmniej taka jak w Legionowie. Mam nadzieję, że dzięki ich wsparciu trzy punkty zostaną w Kwidzynie".
Ciekawostką jest termin meczu - piątek trzynastego. "Ja nie wierzę w takie rzeczy, ale zobaczymy jak będzie na boisku" - komentuje z uśmiechem Milicević.
Gdzie oglądać?
Spotkanie Energa Bank PBS MMTS Kwidzyn - Netland MKS Kalisz rozpocznie się w piątek o godzinie 18:00. Transmisję przeprowadzi stacja Polsat Sport 2.
Źródło: orlen-superliga.pl

