Faza wstępna męskich mistrzostw Europy 2026 dobiegnie końca we wtorek dla grup B, D i F. Dania jako gospodarz turnieju zapewniła sobie już awans do fazy głównej z grupy B, więc Portugalia i Macedonia Północna zagrają o drugie dostępne miejsce.
W grupie D Słowenia już pewna jest awansu, a o drugi bilet rozstrzygnie się ostatniego dnia rozgrywek w Oslo. Najlepszą pozycję ma reprezentacja Wysp Owczych, ale szansę utrzymuje także Szwajcaria.
Kristianstad Arena pożegna się z mistrzostwami Europy dwoma meczami grupy F. Najpierw Polska zagra z Włochami o trzecie miejsce, a później Islandia podejmie Węgry w pojedynku o fotel lidera i cenne punkty do fazy głównej.
Grupa B
Macedonia Północna – Rumunia
Wtorek 20 stycznia, godz. 18:00
Bilans: 3-0-3
- Jeśli Macedończycy awansują do fazy głównej, będzie to ich pierwszy taki sukces od mistrzostw Europy 2018
- Trener Kiril Lazarov dysponuje kadrą złożoną niemal wyłącznie z zawodników macedońskiej superligi – za granicą gra tylko bramkarz Martin Tomovski (VfL Potsdam)
- Kapitan Filip Kuzmanovski strzelił 15 goli przeciwko Portugalii i wskoczył do pierwszej piątki najlepszych strzelców reprezentacji Macedonii w historii ME – z 62 bramkami wyrównał Filipa Mirkulovskiego, obecnie członka sztabu Lazarova
- Weteran Mihai Popescu zakończy karierę reprezentacyjną po tym turnieju – wtorkowy mecz będzie jego ostatnim w barwach Rumunii, 24 lata po debiucie
- Rumunia ma zero punktów po dwóch meczach i nie awansuje dalej
Dania – Portugalia
Wtorek 20 stycznia, godz. 20:30
Bilans: 7-0-0
- Starcie dwóch ofensywnych zespołów, które grają widowiskowo i strzelają dużo bramek
- Współgospodarz Dania odniósł w niedzielę najwyższe zwycięstwo w historii swoich występów na ME, rozbijając Rumunię 39:24; prowadzi grupę z czterema punktami i awansem w kieszeni
- Dania odmówiła Portugalii awansu do finału ostatnich mistrzostw świata (wygrała w półfinale 40:27), a „Heróis do Mar" będą chcieli się zrewanżować
- António Areia rozegra swój 20. mecz na ME – jeśli Portugalia awansuje dalej, może zostać rekordzistą kraju pod względem występów w turnieju; do wyrównania osiągnięcia Carlosa Resende (22 mecze) brakuje mu już niewiele
- Jeśli Portugalia pokona Danię po raz pierwszy w historii, podopieczni Paulo Pereiry zajmą pierwsze miejsce w grupie i wezmą do fazy głównej dwa punkty – wszystko zależy jednak też od wyniku drugiego meczu
Grupa D
Czarnogóra – Szwajcaria
Wtorek 20 stycznia, godz. 18:00
Bilans: 0-0-0
- Oba zespoły polują na pierwsze zwycięstwo, choć Czarnogóra nie ma już szans na awans, a Szwajcaria musi wygrać, by zachować nadzieję
- Szwajcarzy dwukrotnie byli blisko sukcesu: w pierwszej kolejce dopuścili do remisu 28:28 w ostatnich sekundach z Wyspami Owczymi, w drugiej prowadzili ze Słowenią różnicą dziewięciu bramek, by ostatecznie przegrać 35:38
- Czarnogóra uległa Wyspom Owczym 24:37, a wcześniej przegrała ze Słowenią 40:41 w meczu, który ustanowił rekord pod względem liczby bramek na ME
- To pierwsze w historii spotkanie tych drużyn
- Po czterech dniach turnieju bramkarz Szwajcarii Nikola Portner miał na koncie wspólnie najwyższą liczbę obron – 24, ex aequo z Paulim Jacobsenem z Wysp Owczych
Słowenia – Wyspy Owcze
Wtorek 20 stycznia, godz. 20:30
Bilans: 1-0-0
- Słowenia prowadzi w grupie z kompletem czterech punktów przed Wyspami Owczymi (trzy punkty); Wyspy awansują po raz pierwszy w historii, jeśli wygrają, ale też jeśli przegrają i Szwajcaria ulegnie Czarnogórze
- Dwa zwycięstwa Słowenii były efektowne: najpierw pokonała Czarnogórę jedną bramką w końcówce, potem odrobiła stratę dziewięciu goli i wygrała ze Szwajcarią trzema
- Trener Uroš Zorman otrzymał czerwoną kartkę w meczu ze Szwajcarią, ale nie zostanie dodatkowo ukarany
- Wyspy Owcze zdobyły drugi punkt w historii swoich występów na ME w pierwszym meczu (remis ze Szwajcarią w ostatniej sekundzie), a w drugiej kolejce odniosły pierwsze zwycięstwo w imprezie tej rangi, pokonując Czarnogórę
- Te drużyny spotkały się tylko raz – na ME 2024 Słowenia wygrała 32:29
- W tym meczu zagra pięciu zawodników z czołowej dziesiątki strzelców turnieju (stan po cz
Źródło: eurohandball.com
