Ćwierćfinał, mecz rewanżowy
CS Rapid Bukareszt (Rumunia) – Viborg HK (Dania) 32:26 (13:11)
Viborg awansuje po dwumeczu (61:58)
Najlepsze strzelczynie: Albertina Kassoma 10/11 (CS Rapid), Rosa Schmidt 5/10 (Viborg)
Rapid walczył do końca, ale przewaga Viborga była zbyt duża
Zespół prowadzony przez Laurenta Bezeau musiał odrobić dziewięciobramkową stratę z pierwszego meczu, by myśleć o awansie. Głośni i zaangażowani kibice w Bukareszcie wsparli swoich ulubieńców od pierwszego gwizdka. W składzie gospodarzy pojawiła się Estavana Polman, która nie zagrała w pierwszym spotkaniu – to Holenderka nadawała rytm grze Rapidu w szybkim i energicznym stylu.
Rapid kontrolował przebieg spotkania, ale presja strzelania jak największej liczby goli prowadziła do pomyłek i strat technicznych, które ostatecznie uniemożliwiły poważną walkę o odwrócenie losów dwumeczu.
- w pierwszej połowie Rapid przez cały czas prowadził, ale nie potrafił zniwelować dziewięciobramkowej przewagi Viborga z pierwszego meczu
- bramkarka Louise Bak Jensen obroniła rzut karny Mariany Ferreiry Lopes w ostatniej akcji pierwszej połowy, dzięki czemu gospodarze nie wyszli na trzybramkowe prowadzenie do przerwy
- trener Viborga Anders Friis w końcówce pierwszej połowy – i później także w drugiej – stosował grę siedmiu na sześciu, próbując przełamać znakomitą obronę Rapidu
- bramkarka Rapidu Diana Ciuca zakończyła mecz z imponującym dorobkiem 16 obron (skuteczność 40 proc.), tyle samo co Louise Bak Jensen, która miała nieco niższą skuteczność (34 proc.)
- po raz kolejny swoją klasę pokazała Albertina Kassoma – obrotowa Rapidu była najlepszą strzelczynią meczu, podobnie jak w pierwszym spotkaniu, gdzie zdobyła cztery bramki
Pożegnanie z podniesioną głową
Choć Rapid Bukareszt odpadł z EHF European League, rumunska drużyna może być dumna ze swojej postawy. Pomimo wielu niecelnych rzutów i błędów technicznych, gospodarze walczyli ambitnie, a ich kibice docenili wysiłki po końcowym gwizdku, nagradzając zespół gromkimi brawami.
Źródło: eurohandball.com
