Reklama
Bundesliga

VfL Gummersbach rozgromił SG Flensburg-Handewitt 33:26

Autor: Redakcja54 wyświetleń
VfL Gummersbach rozgromił SG Flensburg-Handewitt 33:26

VfL Gummersbach nie dał szans SG Flensburg-Handewitt, wygrywając przed własną publicznością aż 33:26. Gospodarze kontrolowali przebieg meczu od początku do końca, a w drugiej połowie ich przewaga sięgała nawet dziesięciu bramek. Kluczową rolę odegrał bramkarz Kuzmanović oraz skuteczni w ataku Vidarsson i Schluroff.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Mocne wejście gospodarzy

Spotkanie rozpoczęło się w szybkim tempie i przy gorącej atmosferze. Pierwsza bramka padła dopiero po dwóch minutach, gdy Ellidi Vidarsson otworzył wynik dla VfL. Zaledwie 20 sekund później Miro Schluroff podwyższył na 2:0, a w czwartej minucie było już 4:1. Od samego początku w świetnej formie prezentował się bramkarz gospodarzy Kuzmanović – w dziewiątej minucie miał już na koncie czwartą obronę, co wykorzystał Miloš Vujović trafiając na 5:2.

W jedenastej minucie chorwacki golkiper ponownie popisał się świetną interwencją, inicjując kontrę, którą Schluroff zamienił na pierwszą czterobramkową przewagę VfL (7:3 w 12. minucie).

Krótkie zawahanie, szybka reakcja

Chwilowe nieuwagi w rozegraniu pozwoliły gościom odrobić straty. Flensburgianie serią trzech kolejnych trafień zredukowali dystans do jednego gola (7:6 w 13. minucie). Gospodarze jednak szybko się otrząsnęli – trzy bramki z rzędu autorstwa Juliana Köstera (2) i Kaya Smitsa między 16. a 18. minutą przywróciły czterogolowe prowadzenie (11:7).

W 22. minucie swoje pierwsze trafienie w barwach VfL zaliczył nowy nabytek Ludvig Hallbäck, podwyższając na 12:8. Gra momentami była chaotyczna – obie drużyny marnowały swoje szanse i dopuszczały się nietypowych strat, ale to Gummersbach zachowywał większą skuteczność. Po bramce Kristjana Horžena na 14:10 w 27. minucie VfL mógł prowadzić jeszcze wyżej, ale zamiast tego stracił dwa szybkie gole (14:12). Ostatecznie do przerwy gospodarze schodzili z czterobramkowym prowadzeniem 16:12.

Druga połowa to popis VfL

Zaraz po wznowieniu gry Vidarsson trafił na 17:12, dając zespołowi po raz pierwszy pięciobramkową przewagę. Podopieczni Sigurdssona z dużą dozą odwagi i determinacji bronili swojego prowadzenia. Vujović podwyższył na 19:14 w 34. minucie, a VfL konsekwentnie realizował swoje akcje ofensywne – znacznie lepiej niż w pierwszej połowie.

Gospodarze wręcz weszli w trans. Seria czterech bramek bez odpowiedzi – autorstwa Köstera, Schlurffa, Vidarssona i Štěpána Zemana – dała im w 37. minucie prowadzenie 23:15. Trzy minuty później Vidarsson podwyższył już na dziewięć bramek (25:16).

Kontrola do ostatniego gwizdka

W końcówce VfL Gummersbach pewnie kontrolował przebieg wydarzeń. Po trafieniu Hallbäcka na 27:19 w 47. minucie, Smits w 52. minucie podwyższył na 30:21. Vidarsson w 54. minucie ustalił wynik na 31:21, po raz pierwszy wypracowując dwucyfrową przewagę swojego zespołu.

Do końcowego gwizdka gospodarze nie dali się zaskoczyć i pewnie dowieźli zasłużone zwycięstwo 33:26, które stanowi dla nich ważny krok w rozgrywkach DAIKIN HBL.

Źródło: daikin-hbl.de

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...