Gummersbach od pierwszego gwizdka narzucił swoje warunki. Dominik Kuzmanović błyszczał między słupkami, a drużyna z Oberbergu szybko odskoczyła na 3:0 po trafieniach Teitura Einarssona, Kaya Smitsa i Ellidiego Vidarssona. Pomimo dwóch strat w początkowej fazie meczu, gospodarze grali pewnie w obronie, skutecznie przechwytując piłki rywali.
Rozbicie w pierwszej połowie
W siódmej minucie było już 5:1, co zmusiło trenera gości do wzięcia pierwszej przerwy. Ale to nie zatrzymało rozpędzonego VfL. Bertram Obling obronił rzut karny, Kuzmanović kontynuował swój popis, a Miro Schluroff podwyższył na 6:1. Po piętnastu minutach gry różnica wzrosła do siedmiu bramek (9:2).
Niebiesko-biali mieli rywali w pełnym garści. Perfekcyjna gra we wszystkich formacjach pozwoliła im w 19. minucie wypracować przewagę 11:3, co skutkowało drugą przerwą w wykonaniu Hannover-Burgdorf. Gospodarze nie zwalniali tempa - Kristjan Horžen trafił na 13:6 w 23. minucie, a Vidarsson podwyższył do 15:8 trzy minuty później. Goście zdołali nieco odrobić straty i do przerwy przegrywali sześcioma bramkami (17:11).
Przełamanie po przerwie i pewne zwycięstwo
Początek drugiej połowy należał do TSV Hannover-Burgdorf. W 34. minucie różnica stopniała do czterech goli (18:14), a minutę później do zaledwie trzech (19:16). Gummersbach szybko zareagował - seria trzech trafień Vidarssona i Schluroffа (dwa razy) przywróciła bezpieczną przewagę (22:16) w 38. minucie. Goście odpowiedzieli dwoma golami z rzędu, ale nie byli w stanie zagrozić gospodarzom.
W ostatnim kwadransie meczu VfL pokazał pełnię umiejętności. Skuteczne rzuty z dystansu, w tym efektowne trafienie Schluroffа na 27:22 w 51. minucie, systematycznie powiększały przewagę. Choć obrona nie działała już tak doskonale jak w pierwszej połowie, pozostawała wystarczająco solidna, by nie dopuścić do odbudowy nadziei rywali.
O rozstrzygnięciu przesądziły kolejne akcje: gol Mathisa Häselera na 29:24, blok Toma Kieslera w 54. minucie oraz trafienie Ludviga Hallbäcka (30:24) minutę później. Ostatnie słowo należało do Kaya Smitsa, który ustalił wynik spotkania na 33:27, dając VfL Gummersbach kolejne ważne trzy punkty w tabeli DAIKIN HBL.
Źródło: daikin-hbl.de
