📣Reklama
Reklama
Zagranica

Veszprém wygrywa thriller z Berlinem

Autor: Radosław Ratajczyk6 wyświetleń
Veszprém wygrywa thriller z Berlinem

W pierwszym meczu ćwierćfinałowym One Veszprém pokonał u siebie Füchse Berlin 35:34 po pasjonującym widowisku trwającym pełne 60 minut. Niemcy prowadzili przez większość spotkania i mieli nawet pięć bramek przewagi, ale nie zdołali utrzymać wyniku. Rewanż w stolicy Niemiec rozstrzygnie wszystko.

Reklama

Reklama

ĆWIERĆFINAŁY, MECZ PIERWSZY

One Veszprém (Węgry) – Füchse Berlin (Niemcy) 35:34 (17:20)

Najlepsi strzelcy: Ivan Martinović i Hugo Descat (Veszprém) po 8 goli; Mathias Gidsel (Berlin) 13 goli

Przebieg meczu

  • wykorzystując każdą szansę na szybki atak, Berlin objął prowadzenie trzema bramkami już w pierwszych minutach, ale Ahmed Hesham doprowadził do wyrównania w ciągu pierwszych 10 minut
  • Lasse Andersson i Mathias Gidsel przejęli kontrolę nad grą, zdobywając łącznie 12 goli samej tylko w pierwszej połowie – Füchse schodziły do szatni z trzybramkowym prowadzeniem
  • w drugiej połowie Berlin osiągnął maksymalną przewagę pięciu bramek w kilku momentach, ponieważ gospodarzom nie udawało się zdobywać goli, a tracili zbyt wiele piłek
  • dzięki paradom Mikaela Appelgrena gospodarze odzyskali impet – w 48. minucie doprowadzili do remisu, a Stefan Dodić po raz pierwszy w meczu dał im prowadzenie osiem minut przed końcem
  • cztery gole Ivana Martinovicia w ostatnich sześciu minutach pozwoliły gospodarzom utrzymać przewagę i wygrać różnicą jednej bramki
  • Mathias Gidsel z Berlina był najskuteczniejszym zawodnikiem meczu z 13 golami – jedynym, który przekroczył granicę 10 trafień
  • to pierwsze zwycięstwo Veszprému nad Berlinem w tym sezonie po dwóch porażkach w fazie grupowej
  • obie drużyny zmierzą się w przyszłą środę w stolicy Niemiec

Appelgren – bohater w ostatniej chwili

Trener One Veszprém Xavi Pascual dwukrotnie zmieniał bramkarzy już w samej pierwszej połowie, co pokazywało problemy jego zespołu w defensywie. Te zmiany niewiele dały na tym etapie – Węgrzy stracili 20 goli w pierwszej połowie i aż 26 w ciągu pierwszych 40 minut.

Niespodziewanie to właśnie bramkarz odmienił losy meczu dla gospodarzy. Mikael Appelgren wszedł na parkiet, gdy jego zespół przegrywał pięcioma bramkami, i w końcowych 20 minutach obronił dziewięć rzutów, w tym kluczowy rzut karny na niespełna dwie minuty przed końcem. To wystarczyło, by pomóc drużynie wygrać, choć najmniejszą możliwą różnicą.

Źródło: eurohandball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Reklama

Polecane
Ładowanie...