Veszprém dominuje od pierwszego gwizdka
Inauguracyjne starcie fazy play-off pomiędzy mistrzami swoich krajowychlig przyniosło jednostronny przebieg. Gospodarze od samego początku narzucili własne tempo, łącząc skuteczną ofensywę z solidną grą obronną. Efektem była szybko rosnąca przewaga – najpierw 6:2, następnie 9:4. Paryżanie znaleźli się w poważnych tarapatach, co potwierdzał wynik po trzydziestu minutach gry. Miejscowa publiczność świętowała przewagę swojego zespołu, który zmierzał pewnie ku awansowi.
Po wznowieniu gry sytuacja PSG nie uległa poprawie. Wręcz przeciwnie – węgierska ekipa, wspierana entuzjastycznym dopingiem, całkowicie zdominowała rywala. W 41. minucie tablica wyników pokazywała już 23:14. Goście z Francji nie potrafili nawiązać walki, a miejscowi wykorzystali wszystkie swoje zalety, triumfując ostatecznie różnicą ośmiu bramek. Kamil Syprzak był najbardziej skutecznym graczem w szeregach przegranych, trafiając ośmiokrotnie.
Dramatyczny finisz w Svendborgu
Drugie spotkanie tej rundy, w którym rewelacja sezonu GOG mierzyła się z HBC Nantes, rozpoczęło się od wyrównanej walki. Żadna ze stron nie była w stanie przechylić szali zwycięstwa na swoją korzyść. Wyróżniał się Julien Bos, który wielokrotnie pokonywał duńskiego bramkarza. Obie drużyny prezentowały ambitną postawę, długo utrzymując równowagę na parkiecie. Dopiero schyłek pierwszej połowy przyniósł trzymbramkowe prowadzenie gospodarzy.
Po powrocie z szatni przewaga Skandynawów jeszcze wzrosła, osiągając stan 22:16. Bretończycy borykali się z problemami w akcjach ofensywnych, podczas gdy duńska ekipa konsekwentnie realizowała swój plan. W 51. minucie goście zdołali zmniejszyć stratę do jednego gola, co przywróciło im nadzieję na korzystny rezultat. Ostatnie sekundy przyniosły niesamowite emocje – Odriozola doprowadził do remisu, a zwycięskiego trafienia dla Nantes dokonał Aymeric Minne spektakularnym rzutem.
Źródło: www.handballnews.pl
