Trzy drużyny z Europy, Barcelona faworytem
Klubowe mistrzostwa świata odbywają się w Nowej Stolicy - nowoczesnym mieście wybudowanym 45 km od Kairu - i zastąpiły dawny turniej Superglobe. W tym roku w imprezie weźmie udział dziesięć klubów. Egipt będzie miał wyjątkowo silną reprezentację - w stawce znajdą się aż dwa tamtejsze zespoły: Al-Ahly jako klub gospodarza (a zarazem aktualny mistrz Afryki w Lidze Mistrzów) oraz Zamalek, który dostał dziką kartę.
Mimo to to europejskie drużyny uchodzą za głównych kandydatów do tytułu. Na czele listy faworytów stoi FC Barcelona - aktualny mistrz świata klubów i jednocześnie aktualny mistrz Europy. Hiszpański gigant będzie bronił tytułu zdobytego w poprzedniej edycji. Mocnymi rywalami będą również Füchse Berlin oraz właśnie Veszprém.
Dlaczego Veszprém, a nie Magdeburg?
Füchse Berlin wywalczyły prawo udziału w turnieju jako wicemistrz Europy. Przypadek Veszprému jest bardziej kontrowersyjny - węgierski klub otrzymał dziką kartę, choć IHF nie podała oficjalnego uzasadnienia tej decyzji. Najprawdopodobniej zadecydowała jego rola finalisty poprzedniej edycji. Wielu jednak oczekiwało, że to SC Magdeburg, który zajął trzecie miejsce w ostatniej Lidze Mistrzów, dostanie tę szansę zamiast Węgrów.
Los Angeles ostatnim zakwalifikowanym
Pozostałe miejsca w turnieju obsadzono bez kontrowersji. Oto pełna lista uczestników:
- Pinheiros (Brazylia) - mistrz Ameryki Południowej
- Mountada Derb Sultan (Casablanca, Maroko) - wicemistrz Afryki
- Burgan SC (Kuwejt) - mistrz Azji
- Sydney Uni HC (Australia) - mistrz Oceanii
- Los Angeles HC (USA) - mistrz Ameryki Północnej
Właśnie Los Angeles okazało się ostatnim zespołem, który potwierdził swój udział. Drużyna ze słonecznej Kalifornii zdobyła tytuł mistrza Ameryki Północnej minionej nocy, pokonując w finale New York wynikiem 34:29. Decydujący mecz rozegrano podczas turnieju kwalifikacyjnego w meksykańskim Querétaro.
Bohaterem spotkania był Michael Damgaard, który zaledwie kilka dni wcześniej dołączył do klubu. Duński rozgrywający zdobył aż osiem bramek w decydującym starciu, w dużej mierze przyczyniając się do triumfu swojego nowego zespołu.
Źródło: handnews.fr





