„Tak, to najlepsza praca na świecie" – mówi Jakob Vestergaard, podsumowując swoją niezwykle udaną karierę trenerską w najnowszym odcinku serii EHF „Handball Mastermind". Duński trener, który dwukrotnie wygrał EHF Champions League Women, a obecnie prowadzi Odense Håndbold, dzieli się swoimi zmaganiami, triumfami i wszystkim, co się między nimi mieści.
Filozofia gry
Gdyby Vestergaard miał streścić swoją wizję piłki ręcznej w kilku słowach, brzmiałoby to tak: „Dla mnie bardzo ważne jest granie atrakcyjnej piłki ręcznej. Ale przede wszystkim mądrej piłki ręcznej i jako walczący zespół".
Walczenie, w sensie ciężkiej pracy, to termin, który bez wątpienia charakteryzuje duńskiego trenera, który latem 2025 roku objął Odense po Ole Gustavie Gjekstadzie. Vestergaard zdobył dwa kolejne tytuły Ligi Mistrzyń z Viborg HK w 2009 i 2010 roku, dotarł do półfinału z CS Oltchim Râmnicu Vâlcea w 2013 roku, a także do finału z SG BBM Bietigheim w 2024 roku.
W najnowszej odsłonie „Handball Masterminds" – serii szczegółowych wywiadów z jednymi z najwybitniejszych trenerów w tej dyscyplinie – Vestergaard wyjaśnia, że ciężka praca zawsze była fundamentem jego sukcesów.
Wypracowanie własnego stylu
Vestergaard opowiada o swojej drodze w trenerskim fachu, którą rozpoczął mając zaledwie 20 lat, i o tym, jak wcześnie nauczył się ufać instynktowi oraz pracować z zawodniczkami.
„Kiedy rozmawiam z młodymi trenerami, zawsze mówię: musicie wziąć to, co najlepsze od czołowych szkoleniowców, a potem stworzyć swój własny styl. I właściwie ja zrobiłem to samo, gdy zaczynałem trenować. Miałem trochę od początku, a potem brałem najlepsze rzeczy, jakie mogłem dostać od wszystkich topowych trenerów" – mówi.
Kluczowym elementem filozofii trenerskiej Vestergaarda jest też interakcja z całym składem zawodniczek.
„Jeśli chodzi o budowanie zespołu, lubię rozmawiać z moimi zawodniczkami. Spędzam z nimi czas, omawiając, co robią dobrze, co źle i nad czym muszą popracować. Bo oczywiście, jeśli jesteś jedną z siedmiu zawodniczek, które zawsze zaczynają w pierwszym składzie, to jest łatwo. Ale jeśli jesteś numerem 10, 11 czy 12, wtedy musisz wiedzieć, co powinnaś robić lepiej" – dodaje.
Potrzeba zmian
Podejście Vestergaarda do tworzenia silnego zespołu ze składu zawierającego jedne z najlepszych zawodniczek świata przyniosło sukces Viborgowi, ale jak mówi, po pewnym czasie potrzebował zmiany.
„Musiałem zrobić coś innego. Musiałem przetestować siebie poza Danią" – wspomina swój transfer do Rumunii. „Wierzyłem, że potencjał był duży. Myślałem, że mogę pracować z rumuńskimi i międzynarodowymi zawodniczkami, by stworzyć kulturę, w której możemy wygrać Ligę Mistrzyń".
Wyjaśnia, że łatwiej jest przekonać zawodniczki do nowego projektu po osiągnięciu wcześniejszych sukcesów jako trener, ale proces wyznaczania celów i startowania jest kluczowy. To samo dotyczyło jego powrotu do Viborga, gdzie celem był powrót do czołówki i rozwój zawodniczek takich jak Anna Kristensen, Kristina Jørgensen i Line Haugsted.
Powrót na szczyt
Vestergaard wrócił do EHF Champions League Women, gdy objął stanowisko głównego trenera w SG BBM Bietigheim (obecnie HB Ludwigsburg). Ma sentyment do tych rozgrywek.
„Liga Mistrzyń to coś wyjątkowego. Kiedy słyszymy tę muzykę, gdy przygotowujemy się, gdy podróżujemy po Europie, grając przeciwko różnym kulturom, różnym stylom, trenerom i zawodniczkom – to jest coś niesamowitego" – mówi Vestergaard.
Teraz w Odense Håndbold oczekiwania są wysokie, ale Vestergaard właśnie to lubi.
„Jeśli nie ma presji, nie ma ambicji. I oczywiście mógłbym objąć inny zespół, gdzie nie ma tego rodzaju presji, ale to również oznacza, że może nie będziemy w stanie dotrzeć do EHF FINAL4" – zauważa.
Jest teraz częścią wspólnego marzenia ze swoimi zawodniczkami o kolejnym kroku, po tym jak Odense dotarło w zeszłym roku do finału Ligi Mistrzyń.
„Wiele zawodniczek cieszy się grą dla Odense i dla nich to nie jest po prostu praca; to marzenie. Dlatego to jest coś wyjątkowego. Staramy się chronić ten sposób myślenia" – mówi Vestergaard.
„Nie jestem tu, żeby pracować; jestem tu, by spełnić moje marzenie o wygraniu Ligi Mistrzyń i ponownym graniu w finałach. I dlatego każdego ranka, kiedy się budzę, myślę: OK, jak mogę się poprawić? Jak mogę nas uczynić jeszcze lepszymi?"
Pełny odcinek zapewnia prawdziwy wgląd w sposób myślenia Vestergaarda i w to, jak osiągnął stały sukces. Można go obejrze
Źródło: eurohandball.com
