To scenariusz, który powtarza się jak mantra w wykonaniu VästeråsIrsta w tym sezonie – świetna gra przez 40-45 minut niezależnie od klasy rywala, a potem dramatyczny spadek formy w końcówce i brak punktów na koniec.
Identyczny wzorzec pojawił się w starciu z IFK Kristianstad. Elias Ihrsén trafił na 28:27 dla gości, gdy do końca zostało nieco ponad 15 minut. Co się stało później? Totalna zapaść w ataku i słabe zamknięcie meczu, co lider ligi bezlitośnie wykorzystał, odskakując na bezpieczne prowadzenie i rozstrzygając spotkanie na swoją korzyść.
Höghielm nie do zatrzymania
W szeregach gospodarzy prawdziwym bohaterem wieczoru był William Höghielm. Rozgrywający zdobył osiem bramek z ośmiu prób – był absolutnie nie do zatrzymania w grze na kole.
Dramatyczna sytuacja w tabeli
Dwa punkty dla IFK Kristianstad umacniają pozycję lidera szwedzkiej ligi. Dla VästeråsIrsta sytuacja w dolnej części tabeli wygląda nadal bardzo ciężko, choć jest jedna dobra wiadomość – do Guif, zajmującego miejsce barażowe, tracą zaledwie jeden punkt. Trzeba jednak pamiętać, że Guif rozegrało o jedno spotkanie mniej.
Źródło: handbollskanalen.se

