Pojedynek w hali "Autokomanda" - przydomowej arenie Alkaloidu - był niezwykle wyrównany przez większość spotkania. To właśnie doświadczenie ekipy gości przechyliło szalę zwycięstwa na ich stronę w końcówce.
Wyrównany przebieg do samego końca
Od pierwszych minut mecz toczył się według schematu "kto kogo". W 15. minucie wynik brzmiał 8:8, nieco później 10:10, a do przerwy Vardar zdołał wypracować sobie dwubramkową przewagę - 14:12.
Po zmianie stron to Alkaloid lepiej rozpoczął drugą połowę. Gospodarze zdobyli cztery gole z rzędu i po trafieniach Damjana Miteva, Nikoli Kosteskiego, Filipa Nikolova i Uroša Borzaša po raz pierwszy w meczu wyszli na prowadzenie, a nawet objęli dwubramkową przewagę (17:15).
Vardar jednak szybko odpowiedział. Golami Lazarevskiego i Malusa doprowadził do wyrównania 19:19, wprowadzając mecz w niepewną końcówkę. Rozstrzygnięcie padło w ostatniej akcji - Uroš Mitrović zdobył decydującego gola, który praktycznie przypieczętował zwycięstwo mistrzów.
Malus najlepszym strzelcem
W zwycięskiej ekipie Vardaru najskuteczniejszy okazał się Jaka Malus, który zdobył dziesięć bramek. Po sześć trafień dołożyli Dmitro Horihа i Uroš Mitrović. Po stronie gospodarzy Uroš Borzaš rzucił dziewięć goli, a perfekcyjną skuteczność 4/4 miał Damjan Mitev.
Między słupkami dla Vardaru wyróżnił się Valah z 11 obronnymi, natomiast w Alkaloidzie Kizić zaliczył dziewięć interwencji, a Galevski dwie.
Vardar liderem przed play-offami
Po tej wygranej Vardar 1961 wchodzi do fazy play-off z pierwszego miejsca w tabeli. Za plecami liderów plasuje się Eurofarm Pelister, trzecie miejsce zajmuje GRK Ochryda, a Alkaloid jest czwarty. Oprócz tych czterech drużyn w walce o tytuł wezmą jeszcze udział Butel Skopje i Tikveš.
Dla Vardaru to sygnał, że po rozczarowującym występie w Lizbonie w inauguracji głównej fazy Ligi Europejskiej, zespół wrócił na właściwe tory. Hala "Jane Sandanski" może po raz pierwszy od trzech lat ponownie gościć mistrza kraju.
Źródło: balkan-handball.com

