Triumf w Bitoli smakuje tym bardziej, że Vardar musiał radzić sobie przez niemal cały mecz w osłabieniu. Uroš Mitrović zobaczył czerwoną kartkę już w ósmej minucie, co postawiło gości w trudnej sytuacji. Mimo to ekipa ze Skopje pokazała wielki charakter i solidną defensywę, nie pozwalając aktualnemu mistrzowi Macedonii na wykorzystanie przewagi liczebnej.
Pierwsza połowa należała do gospodarzy. Pelister prowadził 11:8, ale do przerwy to Vardar wyszedł na prowadzenie 12:11. W drugiej odsłonie obie drużyny długo grały punkt za punkt - wynik 19:19 zapowiadał emocjonującą końcówkę.
Decydujący fragment meczu
Kluczowy moment nadszedł przy wyniku 19:19. Vardar zdobył trzy bramki z rzędu, uzyskując bezpieczną przewagę. Filip Kuzmanovski zdołał zmniejszyć dystans do dwóch goli (21:23), ale to był ostatni akcent gospodarzy. Kolejna seria 3:0 dla gości definitywnie zamknęła sprawę zwycięstwa.
Bohaterowie meczu
Najskuteczniejszym zawodnikiem Vardaru był Jaka Malus z ośmioma trafieniami. Tuż za nim uplasował się Milan Lazarevski z siedmioma golami, który rozegrał fenomenalny mecz. Między słupkami błyszczał Miloš Valah, który zaliczył dziesięć obron i był jednym z architektów zwycięstwa.
Po stronie Eurofarm Pelistera największy wkład w dorobek bramkowy mieli Dejan Manaskov, Andrej Vidomski, Rudolf Hakbart i Filip Kuzmanovski - każdy z nich zdobył po trzy bramki. W bramce Nikola Mitrevski zanotował siedem interwencji, ale nie było to wystarczające, by zatrzymać rywali.
Vardar po tym zwycięstwie jest w komfortowej sytuacji przed resztą play-offów. Jeśli utrzyma formę, tytuł mistrzowski wróci do Skopje po czteroletniej przerwie.
Źródło: balkan-handball.com

