W 24. kolejce Liga ASOBAL doszło do pierwszego z dwóch bezpośrednich pojedynków zespołów ze strefy spadkowej. Tubos Aranda Villa de Aranda podejmowało REBI Balonmano Cuenca i odniosło niezwykle cenne zwycięstwo 33:23, które mocno miesza w tabeli w dolnej jej części.
Gospodarze odwrócili niekorzystny wynik
Początek spotkania należał do gości prowadzonych przez trenera Lidio Jiméneza, którzy objęli prowadzenie. Reakcja gospodarzy była jednak błyskawiczna i niezwykle skuteczna. Seria 5:0 pozwoliła drużynie z Arandy przejąć kontrolę nad meczem i zacząć budować przewagę. Wspierani przez licznie zgromadzonych kibiców w Pabellón Santiago Manguán gospodarze stopniowo zwiększali dystans. W 25. minucie różnica osiągnęła już dziesięć bramek – było 18:8.
Solidna gra po przerwie przypieczętowała sukces
Po zmianie stron Tubos Aranda Villa de Aranda nie pozwoliło rywalom wrócić do gry. Kluczem do zwycięstwa była solidna defensywa oraz znakomita postawa bramkarza Vasco Teixeiry, który zakończył mecz z 34-procentową skutecznością interwencji. W ataku wyróżnili się Alberto Pinillos i Tamás Jánosi – obaj zdobyli po sześć bramek, prowadząc drużynę do pewnego triumfu.
Ważne punkty w walce o utrzymanie
To zwycięstwo ma ogromne znaczenie w kontekście walki o pozostanie w elicie. Tubos Aranda Villa de Aranda zmniejszyło stratę do REBI Balonmano Cuenca do dwóch punktów. Zespół z Cuenki ma obecnie na koncie 19 oczek, a każdy kolejny bezpośredni mecz między tymi drużynami będzie miał kluczowe znaczenie dla ich losów w rozgrywkach.
Źródło: asobal.es
