Reklama
Zagranica

Trzy siostry Antonissen w reprezentacji Belgii. Nele liderką strzelczyń eliminacji

Autor: Radosław Ratajczyk4 wyświetleń
Trzy siostry Antonissen w reprezentacji Belgii. Nele liderką strzelczyń eliminacji

W środowym meczu z Słowenią w eliminacjach do Women's EHF EURO 2026 wszystkie oczy będą skierowane na trzy siostry Antonissen w reprezentacji Belgii. Najstarsza z nich, 29-letnia rozgrywająca Nele, jest obecnie najskuteczniejszą zawodniczką całych kwalifikacji z 43 bramkami w czterech meczach. „Do piękna piłki ręcznej należy to, że wszystko może się zdarzyć" – mówi Nele Antonissen.

Reklama

Reklama

Piłka ręczna zna wiele rodzinnych historii – ojców i synów, braci, sióstr czy nawet pokoleń. Ale trzy siostry w jednej reprezentacji narodowej? To wyjątkowa rzadkość.

Belgia może liczyć na Nele, Lotte i Emmę Antonissen – trzy siostry z Antwerpii. Emma broni bramki, Lotte gra na lewym skrzydle, a Nele jest rozgrywającą. Co więcej, w obu meczach z Macedonią Północną wszystkie trzy znalazły się w podstawowej siódemce.

Historyczny sukces Belgii

„Oczywiście wiedziałam, że strzeliłam dużo bramek, ale nie sprawdzałam ogólnych statystyk. To naprawdę wspaniała wiadomość" – przyznaje Nele, która od 11 lat gra poza Belgią, obecnie we francuskim Handball Plan des Cuques.

Dla belgijskiej żeńskiej reprezentacji obecne kwalifikacje są historycznym osiągnięciem – po raz pierwszy awansowała do drugiej fazy eliminacji do turnieju finałowego EHF EURO. W pierwszej fazie wygrały turniej na Cyprze, pokonując gospodarzy i Luksemburg.

„To był oczywiście bardzo wyjątkowy moment. Ale dopiero gdy rozlosowano grupy i znaleźliśmy się w jednej z takimi tradycyjnymi potęgami jak Niemcy, Słowenia czy Macedonia Północna, naprawdę poczuliśmy się szczęśliwe" – wspomina Nele.

Środowy pojedynek ze Słowenią

W środę o godzinie 20:10 CEST Belgia zmierzy się ze Słowenią w Hasselt w meczu głównym 5. kolejki eliminacji. „Czarne Strzały" – bo tak nazywana jest reprezentacja Belgii – mają na koncie dwa punkty po historycznym zwycięstwie 26:25 nad Macedonią Północną. Słowenia ma cztery punkty.

„Jesteśmy realistki i wiemy, że daleko nam do bycia faworytkami, ale jesteśmy gotowe do walki. Na koniec zobaczymy rezultat. Do piękna piłki ręcznej należy to, że wszystko może się zdarzyć" – podkreśla Nele Antonissen.

Rodzinna historia z piłką ręczną

To właśnie Nele jako pierwsza z rodzeństwa zaczęła grać w piłkę ręczną. Ich matka grała w koszykówkę.

„Byliśmy na wakacjach z dużą grupą, w której był trener piłki ręcznej. Wtedy grałam w koszykówkę, a on przekonał mnie, żebym przyszła na trening. Pokochałam piłkę ręczną, zostałam, a potem dołączyły moje siostry" – opowiada Nele.

„Nasi rodzice chcieli tylko, żebyśmy grały w sport zespołowy, nieważne jaki. A teraz jest tak wspaniale przyjechać do kadry i grać z siostrami, które na co dzień występują w klubie Hubo Handball. Dla nas to już normalne, ale dla innych wciąż coś wyjątkowego – drużyna z trzema siostrami."

Bez Munii Smits

Belgijki będą musiały radzić sobie bez Munii Smits, która dwa tygodnie temu zerwała więzadła w kolanie podczas ligowego meczu w Niemczech. Przeciwko Macedonii Północnej była jedną z kluczowych zawodniczek drużyny.

„Była tak wielką pomocą dla naszego zespołu. Ta kontuzja jest bardzo ciężka i smutna przede wszystkim dla Munii, ale oczywiście także dla naszej drużyny" – mówi Nele.

W niedzielnym rewanżu z Niemcami zabraknie także Xenii Smits, urodzonej w Belgii zawodniczki reprezentacji Niemiec, która jest na urlopie macierzyńskim. „Jest absolutnym wzorem dla nas wszystkich, bo Xenia pokazuje, co jest możliwe. Nikt nie jest zły, że zmieniła obywatelstwo" – podkreśla Nele, która była z nią w tej samej akademii piłki ręcznej w Hasselt.

Marzenie o wielkim turnieju

Belgijki mają nadzieję, że zwycięstwo nad Macedonią Północną zapewni im bezpośredni awans do kwalifikacji EHF EURO 2028 bez konieczności przechodzenia przez pierwszą fazę eliminacji.

„Naszą siłą jest duch zespołowy. Nawet gdy znacznie przegrywaliśmy z Niemcami, dalej walczyliśmy. Nigdy się nie poddajemy" – podkreśla Nele Antonissen, która liczy na takie samo wsparcie kibiców jak w marcowym meczu z Macedonią Północną.

„Naszym marzeniem na przyszłość jest zakwalifikowanie się do wielkiego turnieju – a potem utrzymanie się na tym poziomie" – dodaje, wspominając sensacyjny awans męskiej reprezentacji Belgii na mistrzostwa świata w 2021 roku, który wywołał w kraju euforię wokół piłki ręcznej.

Źródło: eurohandball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...