Wyjazd do Opola okazał się nieudany dla podopiecznych Roberta Lisa. Mielecka drużyna od pierwszych minut miała trudności z nawiązaniem równorzędnej walki z gospodarzami.
Katastrofalny początek meczu
Początkowe minuty spotkania przyniosły szybkie prowadzenie gospodarzy 3:0. Choć Jakub Tokarz zdobył bramkę dla gości, Gwardia odpowiedziała dwoma golami. Już w piątej minucie tablica wyników pokazywała 5:1 dla Opola. Po dziesięciu minutach różnica urosła do sześciu trafień (7:1), a mielczanie nie potrafili wykorzystać nawet gry w przewadze liczebnej. Frustracja trenera Roberta Lisa była tak duża, że poprosił wówczas o przerwę.
Pogoń za wynikiem
Po time-oucie drużyna gości stopniowo zaczęła odrabiać straty. W siedemnastej minucie po bramce Rafała Przybylskiego wynik wynosił 8:5. Denis Wołyncew dwukrotnie pewnie wykonał rzuty karne, zmniejszając dystans najpierw do 9:7, a następnie do jednej bramki. Gospodarze zdołali jednak zwiększyć przewagę jeszcze przed końcem pierwszej połowy, która zakończyła się wynikiem 12:10.
Druga połowa bez przełomu
Po zmianie stron obie drużyny grały „gol za gol". Denis Wołyncew ponownie trafił z karnego, ustalając wynik na 15:14. W kluczowym momencie Krystian Witkowski obronił dwa rzuty karne z rzędu. Czternaście minut przed końcową syreną Gwardia prowadziła jednak różnicą czterech bramek (19:15). Handball Stal miała wyraźne kłopoty z konstruowaniem skutecznych ataków.
Problemy pogłębiła gra bez bramkarza, która przyniosła stratę kolejnych dwóch goli. Kelian Janikowski trafił z koła, a tablica wskazywała 22:15. W końcówce spotkania gospodarze kontrolowali przebieg wydarzeń i pewnie zmierzali po zwycięstwo 25:20.
Skład zespołów
Corotop Gwardia Opole: Ałaj, Balcerek – Wrzesiński 1, Wojdan 7, Kowalczyk 2, Pelidija, Aksamit, Romanowski, Luksa 2, Milewski 1, Protsiuk 5, Rugała 1, Janikowski 2, Jendryca, Kamiński 4. Trener: Bartosz Jurecki.
Handball Stal Mielec: Kozina, Witkowski – Janus, Segal 1, Mrozowicz 1, Kasai 2, Kotliński 3, Tokarz 1, Wołyncew 3, Przybylski 4, Krasovskii 2, Stefan 1, Sikora 1, Sanek 1, Głuszczenko, Wąsowski. Trener: Robert Lis.
Sędziowie: Filip Fahner i Łukasz Kubis. MVP meczu: Jakub Ałaj.
Źródło: korso.pl
