W czwartkowych meczach Starligue kibice mogli przekonać się, jak wielkie różnice dzielą poszczególne ekipy ligi. O ile Toulouse dominowało swoje starcie od deski do deski, o tyle wicemistrzowie Francji z Aix musieli walczyć do ostatnich sekund z niżej notowanym rywalem.
Toulouse bez litości dla gospodarzy
Dunkerque przystępowało do tego spotkania w dobrych nastrojach – dwa kolejne zwycięstwa pozwoliły drużynie wydostać się ze strefy spadkowej kosztem Dijon. Niestety dla miejscowych kibiców, ekipa z północy Francji szybko została sprowadzona na ziemię przez Fenix Toulouse, solidnie osadzone na piątym miejscu w tabeli, które walczy o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach.
Mecz rozpoczął się zaskakująco dobrze dla gospodarzy, którzy po dziesięciu minutach prowadzili 6:3. To była jednak tylko złudna nadzieja. W dalszej części pierwszej połowy Dunkerque wpadło w swoje stare grzechy – seria strat piłki pozwoliła gościom na brutalną serię 12:4. Do przerwy Toulouse prowadziło już sześcioma bramkami (14:20).
W drugiej części gry gospodarze próbowali odrobić straty, jednak ekipa z Tuluzy kontrolowała przebieg spotkania i pewnie dowiozła zwycięstwo 31:27, utrzymując świetną passę w walce o europejskie puchary.
Dramat Aix w meczu z beniaminkiem
Zupełnie inaczej wyglądała sytuacja w Prowansji. PAUC Aix-en-Provence, niepokonane u siebie od połowy listopada, niemal przegrało z beniaminkiem Sélestat. Goście z Alzacji od początku narzucili swoje tempo i już w 15. minucie prowadzili 9:7.
Dopiero kapitalny popis bramkarza Joze Baznika, który trzykrotnie z rzędu obronił rzuty rywali, pozwolił gospodarzom przyspieszyć i przejąć prowadzenie do przerwy (16:15). Podopieczni trenera Laurenta Busseliera grali jednak bez kompleksów i w drugiej połowie wciąż byli blisko – w 45. minucie przegrywali tylko 22:24.
Bohaterem gospodarzy został wychowanek Sélestat – Aymeric Zaepfel. Reprezentant Francji zdobył 10 bramek i zapewnił Aix zwycięstwo 31:29. Co ciekawe, Zaepfel już w listopadzie podczas meczu w Alzacji również uzyskał dziesięć trafień przeciwko swojemu byłemu klubowi. Tydzień wcześniej przeciwko Toulouse inny wychowanek Sélestat, Edouard Kempf, również błysnął przeciwko byłej drużynie.
Mimo zwycięstwa, występ Aix na pewno nie napawa optymizmem – wicemistrzowie Francji powinni znacznie pewniej radzić sobie z rywalem z dolnej części tabeli.
Źródło: handnews.fr

