Reklama
Zagranica

Tobias Karlsson zamienił trybunę na ławkę rezerwowych. "To uzależnia

Autor: Redakcja44 wyświetleń
Tobias Karlsson zamienił trybunę na ławkę rezerwowych. "To uzależnia"

Menedżer szwedzkiej kadry Tobias Karlsson przez lata kierował zespołem z trybuny, mając pełen przegląd sytuacji na parkiecie. Na mistrzostwach Europy zdecydował się jednak na zmianę – przeniósł się na ławkę rezerwowych, tuż obok selekcjonera. I choć początkowo miał wątpliwości, szybko przekonał się do nowej roli.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Kiedy szwedzka reprezentacja rozpoczynała zmagania na mistrzostwach Europy, większość pracy organizacyjnej była już za nią. Tobias Karlsson, team manager kadry, od miesięcy przygotowywał zespół do turnieju. Jego rola jest szeroką i elastyczną, dostosowaną do bieżących potrzeb drużyny.

Miesiące przygotowań przed turniejem

Szczególnie intensywnie pracował podczas pierwszych tygodni zgrupowania w Göteborgu, gdzie odpowiadał za szczegółowe planowanie każdego dnia treningowego.

– Wiele z tego, co robimy teraz, było przygotowywane przez pięć-sześć miesięcy. Chodzi o to, by rozplanować każdy dzień tak, żeby maksymalnie wykorzystać czas – zarówno pod kątem fizycznym, jak i piłkarsko-ręcznym – wyjaśnia Karlsson.

Ponieważ selekcjonerzy Michael Apelgren i Patrik Fahlgren na co dzień pracują z klubami, Karlsson mógł przejąć większą odpowiedzialność za te aspekty przygotowań, co okazało się atutem w funkcjonowaniu sztabu szkoleniowego.

Koordynacja pracy 13 osób w sztabie

Podczas trwania mistrzostw zadania Karlssona znacznie się zmieniają. Jego głównym celem staje się wtedy zapewnienie sprawnej komunikacji w rozbudowanym sztabie. Do kadry podczas turnieju przypisanych jest aż 13 osób realizujących różne funkcje.

– Może być niebezpiecznie, gdy zawodnicy pracują indywidualnie z poszczególnymi członkami sztabu, a my nie mamy między sobą synchronizacji. Wtedy tracimy istotne informacje, które są kluczowe dla podejmowania decyzji. Moją rolą jest utrzymywanie spójnej komunikacji i dbanie o to, byśmy zawsze mieli odpowiednie dane – tłumaczy.

Ta praca ma umożliwić Apelgrenowi i Fahlgrenowi maksymalne skupienie się na aspektach sportowych. Ale podczas turnieju rola Karlssona zyskała jeszcze jeden wymiar.

Z trybuny prosto do akcji

To właśnie Apelgren wpadł na pomysł, by przetestować nowe rozwiązanie – przenieść Karlssona z trybuny bezpośrednio na ławkę rezerwowych, na jedno z miejsc zazwyczaj zajmowanych przez lekarza.

– Micke zasugerował, żebyśmy spróbowali i sprawdzili, czy da nam to jako zespołowi więcej. Jeśli coś się wydarzy, lekarz oczywiście może natychmiast wejść. Przetestowaliśmy to w przedturniejowych meczach z Brazylią i dość szybko wszyscy uznaliśmy, że to dla nas wartościowe – opowiada Karlsson.

Początkowo sam był sceptyczny. Miejsce na trybunie miało swoje zalety.

– Moją pierwszą reakcją było właściwie to, że wolę trybuny. Ma się stamtąd lepszy ogląd sytuacji, na ławce ludzie zasłaniają widok i widoczność jest gorsza. Myślałem, że to raczej nie dla mnie.

Jednak po kilku meczach jego odczucia się zmieniły.

– Gdy już spróbowałem w pierwszym i drugim meczu, szybko to uzależniło. Fajnie jest być najbliżej ognia.

Ekspert od defensywy z bliska

Na ławce jego zadania są ściśle związane z grą, zwłaszcza w defensywie. Mając dostęp do transmisji telewizyjnej i powtórek wideo, może łączyć ogólny obraz gry ze szczegółami.

– Siedzę głównie z danymi statystycznymi i obserwuję, jak realizujemy naszą grę obronną w stosunku do założonego planu. Chodzi o upewnienie się, że robimy to, co ustaliliśmy.

Jednocześnie Karlsson podkreśla, że zasadniczo wykonuje te same zadania, które realizowałby siedząc 30 rzędów wyżej.

– Tak, właściwie tak. Robiłbym to samo stamtąd. Różnica polega na tym, że teraz siedzę bliżej i mogę dzielić się swoimi spostrzeżeniami bezpośrednio. Podczas covidu testowaliśmy komunikację przez słuchawki, gdy hale były puste, ale przy pełnych trybunach to trudne.

Zaufanie budowane latami

Istotne są też relacje w sztabie szkoleniowym. Karlsson zna Fahlgrena i Apelgrena od wielu lat, co tworzy solidny fundament zaufania. Z "Falle" od lat prowadzi wspólnie firmę.

– Micke'a znam od dawna. Mieszkaliśmy w tej samej klatce schodowej przez pięć lat, gdy graliśmy w Hammarby, i bardzo dużo się ze sobą spotykaliśmy. Dzięki temu jest spokój u podstaw – jeśli przychodzę z pomysłami, a one są kwestionowane, nigdy nie muszę się martwić o zaufanie.

Czy po zakończeniu mistrzostw Europy będzie tęsknił za ławką rezerwowych? Karlsson śmieje się.

– Nie myślę teraz o tym. Ale sytuacje meczowe, puls, adrenalina – tego bardzo trudno doświadczyć w innych okolicznościach. Kiedy zszedłem na ławkę, rozpoznałem coś, czego brakowało mi od czasu zakończenia kariery zawodniczej. Tego na pewno będę tęsknił – podsumowuje Tobias Karlsson.

Źródło: handbollskanalen.se

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...