Błędy Bietigheim, kontra Lemgo
Od początku meczu gościom z Lemgo nie można było nic zarzucić. TBV zdecydował się wystawić czterech graczy w rozegraniu bez klasycznego obrotowego, co skutecznie zdezorganizowało defensywę gospodarzy. Bietigheim gubiło piłkę za piłką, a rywale błyskawicznie zamieniali każdą stratę na bramkę w szybkim ataku. Przy stanie 6:9 trener Hartmut Mayerhoffer musiał brać pierwszą przerwę na żądanie.
Do przerwy Lemgo prowadziło już 20:15, a kapitan Bietigheim Fabian Wiederstein nie miał złudzeń co do przyczyn złego wyniku swojej drużyny: „Traciliśmy 20 bramek, to stanowczo za dużo. W ataku popełnialiśmy proste błędy, które Lemgo bezlitośnie wykorzystywało" - przyznał po zakończeniu pierwszej połowy.
Druga połowa? Lemgo kontrolowało wynik
Po zmianie stron Bietigheim nieco się ustabilizowało, ale do odrobienia strat nigdy nie było blisko. Levin Wanner podwyższył prowadzenie gości do sześciu bramek, a Versteijnen konsekwentnie celował w siatce. Przewaga TBV oscylowała przez całą drugą połowę między pięcioma a siedmioma trafieniami i ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 36:29 dla gości.
Trener Mayerhoffer przyznał po meczu: „Tak naprawdę przegraliśmy ten mecz w pierwszej połowie - byliśmy zbyt ofensywnie ustawieni w momentach, gdy oni grali przez obrotowego".
Versteijnen i Hutecek - bohaterowie wieczoru
Wyróżniającym się zawodnikiem w barwach zwycięzców był zdecydowanie Niels Gerardus Versteijnen - dziewięć goli, w tym siedem z siedmiu rzutów karnych zamienionych bez pudła, plus cztery asysty. To on był jednocześnie najskuteczniejszym strzelcem i jednym z motorów napędowych gry TBV.
Świetnie uzupełniał go Lukas Hutecek, który dołożył trzy własne bramki i aż siedem asyst (HPI 90). Po stronie gospodarzy wyróżniali się Marcus Norrbrink (6 goli, HPI 86) i Mathias Rohde Larson (5 trafień), jednak to nie wystarczyło, by zagrozić konsekwentnie grającym gościom.
Ogromny wkład w wygraną miał również bramkarz Ebner, który wrócił do hali swojego byłego pracodawcy i odpowiedział aż 11 paradami - Bietigheim regularnie rozbijało się o jego interwencje.
Lemgo wskakuje do górnej połowy tabeli
Zwycięstwo przyniosło TBV wymierne korzyści w tabeli - klub awansował z dziesiątego na szóste miejsce i ma teraz bilans 4:2 punktów. Lukas Hutecek podsumował spotkanie krótko: „Myślę, że kontrolowaliśmy grę od samego początku - i właśnie o to nam chodziło".
Oba zespoły wracają do akcji już w najbliższy czwartek. Bietigheim zagra na wyjeździe z ThSV Eisenach, natomiast Lemgo podejmie u siebie będącą w świetnej formie SG Flensburg-Handewitt.
Statystyki meczu
SG BBM Bietigheim - TBV Lemgo Lippe 29:36 (15:20)
- SG BBM Bietigheim: Tomovski (7 parad), Kanters; Norrbrink 6, Larson 5, Hermann 3, Wucherpfennig 3, Nicolaus 3, Vlahovic 2, M'Bengue 2, Fischer 2, Orlov 1, Josef 1, Wiederstein 1, Claus, Bader, Pfeifer
- TBV Lemgo Lippe: Ebner (11 parad), Möstl; Versteijnen 9/7, Wanner 5, Suton 4, Carstensen 4, Willecke 4, Hutecek 3, Nyfjäll 3, Theilinger 2, Wagner 2, Valkovskis, O'Sullivan, Zehnder
- Kary 2-minutowe: 1 - 4
Źródło: opel-hbl.de





