Stefan Kretzschmar, legenda niemieckiego handball, w podcaście Kretzsche & Schmiso nie zostawił suchej nitki na wątpiących. Talant Dujshebaev to według niego "jeden z największych trenerów wszech czasów" i "mistrz wojny psychologicznej". Co więcej, Kirgiż byłby idealnym "rozwiązywaczem problemów" dla każdego klubu Bundesligi przeżywającego trudności. Argumenty? Jest ich kilka - i wszystkie niezwykle przekonujące.
Palmares, któremu pozazdrości cała Bundesliga
Dwanaście lat w Kielcach mówi samo za siebie. Liga Mistrzów w 2016 roku, dwa kolejne finały europejskie w 2022 i 2023, dziewięć z rzędu mistrzostw Polski (2015-2023), plus kilka Pucharów Polski dla kompletu. A wcześniej jeszcze sukcesy w Ciudad Real. Żaden trener obecnie pracujący w HBL nie może pochwalić się takim europejskim CV. Nawet Filip Jícha z THW Kiel, który coraz częściej znajduje się pod presją po słabych wynikach Kielers. Nawet Roberto García Parrondo. Gdy Dujshebaev gdzieś przyjeżdża, prędzej czy później - wygrywa.
Profil stworzony dla szatni pod napięciem
To prawdopodobnie jego największy atut. Bundesliga w sezonie 2025/26 przeżywa niestabilny okres - niespodziewane wyniki, rozczarowujące występy, kluby tonące daleko od swoich ambicji sprzed rozpoczęcia rozgrywek. W takim kontekście trener potrafiący w kilka tygodni postawić zespół na nogi jest na wagę złota. A to dokładnie specjalność Dujshebaeva: wymagający do obsesji, perfekcjonista, potrafiący jednym zdaniem rozpalić szatnię i zaraz potem ją zjednoczyć. Jego wybuchy gniewu są legendarne - ciekawi jesteśmy, jak będą wyglądały z reprezentacją Francji - ale jego zawodnicy wciąż chcą więcej.
Argument rodzinny przechyla szalę
I wreszcie kontekst osobisty. Dwaj synowie trenera - Daniel i Alex - tego lata przenoszą się do Bundesligi: pierwszy do Melsungen, drugi do Gummersbachu. Trudno wyobrazić sobie lepszą zachętę do przeprowadzki za zachodnią granicę. Klan Dujshebaevów już funkcjonował razem w Kielcach przez kilka sezonów z błyskotliwym skutkiem. Powtórzenie tego scenariusza w Niemczech, w gęstszej i bardziej medialnie eksponowanej lidze, wydaje się naturalne. Do tego dochodzi fakt, że doskonale zna niemiecki handball - sam w nim grał pod koniec lat 90. (TuS Nettelstedt i GW Minden). Puzzle się układają.
Okazja, której nie można przepuścić
Jeśli jakiś klub Bundesligi przeżyje prawdziwy sportowy kryzys przed końcem sezonu - a Kretzschmar sugeruje, że kandydatów jest kilku - pojawi się okno transferowe. Prawdziwe okno. Na razie Kirgiż czeka. Ale w piłce ręcznej, gdy trener tej klasy jest wolny na rynku, nigdy nie pozostaje bez angażu zbyt długo. Kolej na niemieckich działaczy, by zapewnili sobie usługi wybitnego przywódcy szatni.
Stefan Kretzschmar nie ukrywa: Dujshebaev potrafiłby odmienić losy każdego zespołu w Bundeslidze
Źródło: handnews.fr
