Reklama
Zagranica

Szwedzka piłka ręczna - mistrz w robieniu wiele z niczego

Autor: Redakcja13 wyświetleń
Szwedzka piłka ręczna - mistrz w robieniu wiele z niczego

Jimmy Grandin, znany szwedzki dziennikarz sportowy, w obszernej analizie pokazuje paradoks piłki ręcznej w Szwecji. Sport ten mimo minimalnych zasobów i wsparcia osiąga spektakularne sukcesy - zarówno na arenie międzynarodowej, jak i w liczbie aktywnych uczestników. To historia o największej być może nadwyżce formy w szwedzkim sporcie.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Dramat infrastruktury

Grandin nie pozostawia złudzeń - warunki dla piłki ręcznej w Szwecji są dramatycznie złe. W całym kraju brakuje hal sportowych, a w największych miastach sytuacja jest wręcz krytyczna. Kluby często są zmuszone trenować w małych salach szkolnych, bez dostępu do magazynów sprzętowych.

Co więcej, trenerzy muszą przechowywać worki z piłkami we własnych domach i przynosić je na każdy trening, by w ogóle móc prowadzić zajęcia. I to w kraju, który regularnie zdobywa medale na mistrzostwach świata i Europy.

Koszykówka wszędzie, piłka ręczna nigdzie

Szczególnie uderzające są dla szwedzkiego komentatora dysproporcje w wyposażeniu szkół. Praktycznie każdy szkolny magazyn jest pełen piłek do futsalu, koszykówki, siatkówki, stołów do tenisa stołowego czy kijów do unihokeja. Piłek do ręcznej? Prawie nie ma.

Podobnie wygląda sytuacja na boiskach szkolnych - kosze do koszykówki są standardem niemal w każdej szwedzkiej szkole. Bramki do piłki ręcznej? Wielka rzadkość. Grandin stawia prowokacyjne pytanie: czy to właściwe wykorzystanie publicznych środków, gdy koszykówka otrzymuje tak dużo miejsca kosztem sportu znacznie bardziej popularnego?

Media patrzą gdzie indziej

Dziennikarz zwraca uwagę na tekst kolegi po fachu, Mikaela Franzéna, który przeanalizował wsparcie medialne dla piłki ręcznej. Franzén wykrył, że 2 marca - ponad miesiąc po mistrzostwach Europy - z 14 artykułów o piłce ręcznej w dziale sportowym gazety Göteborgs-Posten aż 11 dotyczyło styczniowego turnieju.

"W naszym okręgu mamy 6 drużyn damskich i 4 męskie w najwyższej lidze, ale żadnego artykułu o nich - poza wzmianką o Belli Gulldén jako nowej trenerki Sävehof. Gdyby Bella była piłkarką, miałaby artykuły w GP każdego dnia" - cytuje Grandin wpis Franzéna.

Sam autor przyznaje, że gdyby krajowe i lokalne media wykonywały swoją pracę, nie musiałby poświęcać ponad 10 lat życia na tworzenie i prowadzenie Handbollskanalen - specjalistycznego portalu o piłce ręcznej.

Wartości, które się liczą

W czasach, gdy debata o sporcie młodzieżowym skupia się na wczesnej selekcji, wysokich składkach i różnych patologiach (symulowanie, ustawianie meczów, sportswashing), piłka ręczna wyróżnia się pozytywnie. Jak podkreśla Grandin, ten sport wciąż jest relatywnie wolny od wczesnej selekcji, składki pozostają stosunkowo niskie, a środowisko nadal ostro reaguje na próby symulowania fauli.

Sukcesy mimo wszystko

I tu zaczyna się prawdziwy paradoks. Mimo wszystkich przeszkód szwedzka piłka ręczna osiąga imponujące rezultaty. Reprezentacje kraju regularnie walczą o medale - męska przez ostatnie 40 lat, damska przez 15 lat przed każdym wielkim turniejem ma realne szanse na podium.

Szwecja ma więcej zawodników grających w zagranicznych ligach niż kiedykolwiek wcześniej. Choć miejscowa liga jest przez to nieustannie "drenowana" z talentów, to jednak świadczy to o wysokiej jakości w przeliczeniu na zainwestowaną koronę.

Liczby nie kłamią

Szwedzka Federacja Sportowa (RF) publikuje statystyki dotyczące aktywności we wszystkich dyscyplinach. Dane za 2024 rok pokazują liczbę "okazji do uczestnictwa" (treningi, mecze itp.) w głównych sportach:

  • Piłka nożna: około 25,3 mln (wraz z futsalem)
  • Unihokej: około 5,3 mln
  • Hokej na lodzie: około 4,4 mln
  • Gimnastyka: około 4,1 mln (w tym 0,5 mln cheerleading)
  • Piłka ręczna: około 3,4 mln
  • Koszykówka: około 2,7 mln
  • Jeździectwo: około 2,3 mln
  • Pływanie: około 2,1 mln

Jeszcze bardziej spektakularne są dane lokalne przygotowane przez portal Idrottsrummet, które opublikował Franzén. W statystykach aktywności w szwedzkich gminach piłka ręczna zajmuje solidne drugie miejsce:

  • Piłka nożna: 1 307 000
  • Piłka ręczna: 300 000
  • Sporty walki (pięć dyscyplin łącznie): 215 000
  • Gimnastyka: 190 000
  • Unihokej: 144 000
  • Koszykówka: 128 000
  • Hokej: 125 000

Nadwyżka formy stulecia?

"Wyprostujcie się - szwedzka piłko ręczna!" - woła Grandin. Mimo wiatru dmącego w twarz, piłka ręczna prowadzi do aktywności fizycznej ogromną liczbę dzieci i młodzieży. To wręcz nadwyżka formy, szczególnie gdy weźmie się pod uwagę dwa kluczowe czynniki:

Po pierwsze - warunki w szkołach są fatalne. Ilu nauczycieli wychowania fizycznego w Szwecji w ogóle ma piłki do ręcznej? A jeśli już je mają, to jak twarde są te piłki? I jak dzieci mają grać w piłkę ręczną na szkolnym boisku bez bramek?

Po drugie - zainteresowanie mediów jest znikome. W komercyjnej logice mediów opartej na kliknięciach, sporty kojarzące się z fair play i bez wielkich transakcji finansowych mają niski priorytet.

Pytania o przyszłość

Grandin kończy swoją analizę prowokacyjnymi pytaniami: Czy nadszedł czas na dyskusję o kształcie szkolnych boisk? Czy potrzebne jest osobne rozliczanie statystyk różnych sportów (czy piłka nożna i futsal to nie dwie różne dyscypliny?)? Czy kluby i federacja mogą wspierać media w relacjonowaniu?

I najważniejsze: jak wielka mogłaby być piłka ręczna, gdyby miała lepsze warunki?

Źródło: handbollskanalen.se

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...