Szwecja rozpoczęła swoją kampanię kwalifikacyjną jeszcze w październiku od pewnego zwycięstwa nad Ukrainą 33:25. Podczas tej samej zgrupowania Szwedki rozbiły również Litwę aż 41:20, pokazując swoją klasę.
W marcu przyszedł czas na najtrudniejsze sprawdzian – podwójne starcie z Serbią, która była uważana za najgroźniejszego rywala w grupie. Szwecja poradziła sobie znakomicie, wygrywając najpierw na wyjeździe 29:26, a następnie przed własną publicznością w Lund 27:22.
Wysoka forma utrzymana
Dzisiejsze spotkanie, piąte z sześciu meczów kwalifikacyjnych, odbyło się na terenie Słowacji – w hali Mestska Sportova w mieście Sala. Choć dla Szwecji było to starcie bez stawki po wcześniejszym zapewnieniu sobie awansu, reprezentacja nie odpuściła tempa.
Szwedki od początku narzuciły swoje warunki, budując komfortową przewagę już w pierwszej połowie. Do przerwy prowadziły 16:9, a po zmianie stron utrzymały kontrolę nad przebiegiem meczu. Ostatecznie wygrały 34:23.
Historyczne pożegnanie przed nimi
Ostatni mecz eliminacji Szwecja rozegra w niedzielę o godzinie 18:00 w Craft Arena, gdzie rywalem będzie Litwa. Choć sportowo starcie nie ma znaczenia dla awansu, będzie miało wymiar symboliczny i historyczny.
Dla dwóch gwiazd szwedzkiej kadry – Jaminy Roberts i Nathalie Hagman – będzie to ostatnie spotkanie w reprezentacyjnych barwach. Obie zawodniczki pożegnają się z kadrą narodową, kończąc swoje wieloletnie kariery w drużynie narodowej.
Źródło: handbollskanalen.se
