Lewa skrzydłowa trafiła do Moseli w szczególnym momencie – niemal od razu musiała zastąpić Chloé Valentini, która była w ciąży. Wajoka weszła do podstawowego składu zarówno w klubie, jak i w reprezentacji Francji, nie mając praktycznie czasu na aklimatyzację. Mimo to 24-letnia zawodniczka świetnie poradziła sobie z tym wyzwaniem.
W tym sezonie Wajoka wystąpiła we wszystkich meczach Metz, zdobywając 81 bramek przy skuteczności 70 procent. Na pozycji lewego skrzydła dzieliła obowiązki z Laurą Godard, która jednak nie zakończy sezonu w składzie drużyny z Moseli.
Świetny debiut na wielkim turnieju
Świetna forma klubowa otworzyła przed Wajoką drzwi do kadry narodowej na jej pierwszy wielki turniej międzynarodowy. Powołana przez selekcjonera Sébastiena Gardillou, Kaledonka zabłysnęła na mistrzostwach świata. W fazie głównej była najskuteczniejszą strzelczynią reprezentacji Francji z 28 bramkami przy fenomenalnej skuteczności 93 procent. Turniej zakończyła zdobyciem brązowego medalu.
Walka o miejsce w składzie
W przyszłym sezonie sytuacja się skomplikuje. Z powrotu po macierzyństwie Chloé Valentini Metz będzie dysponować dwoma lewymi skrzydłowymi najwyższej klasy. Wajoka, która doskonale sprawdziła się w roli zmienniczki, teraz będzie musiała udowodnić, że zasługuje na stałe miejsce w projekcie sportowym klubu, mimo powrotu bardziej doświadczonej partnerki.
Przedłużenie kontraktu to wyraźny sygnał, że władze Metz wierzą w potencjał młodej zawodniczki i chcą budować przyszłość zespołu także z jej udziałem.
Źródło: handnews.fr
