Wyprzedana Porsche-Arena była świadkiem jednego z największych sukcesów TVB Stuttgart w tym sezonie. Gospodarze nie dali się zbić z tropu trudnemu początkowi i w drugiej połowie całkowicie zdominowali renomowanych gości z Kilonii.
Kiel bezlitosny w przewadze
Mecz rozpoczął się obiecująco dla gospodarzy – pierwszą bramkę wieczoru zdobył Kai Häfner, dając TVB prowadzenie 1:0. W 6. minucie ten sam zawodnik trafił ponownie, tym razem z rzutu karnego, wyrównując na 3:3. Moment przełomowy nastąpił w 7. minucie, gdy Marco Mengon otrzymał dwuminutową karę. THW Kiel wykorzystał przewagę liczebną z brutalną skutecznością – pięć bramek z rzędu dało gościom komfortowe prowadzenie 8:3 w 11. minucie.
Stuttgart nie poddał się jednak bez walki. WILD BOYS odpowiedzieli serią trzech trafień, zmniejszając dystans do 7:8 w 19. minucie. Trener Kiel zareagował pierwszą przerwą przy wyniku 8:11. Jakob Nigg trafił po podaniu na koło, zdobywając kontaktową bramkę na 10:11. Tuż przed przerwą błysnął Simone Mengon, który po indywidualnej akcji przełamał rywala i zdobył gola na 13:15. Do szatni obie drużyny schodziły przy wyniku 14:16 dla gości.
Druga połowa należała do Stuttgartu
Po zmianie stron THW Kiel próbował odskakiwać, ale gospodarze trzymali kontakt. W 35. minucie zarówno Kai Häfner, jak i Jakob Nigg wpisali się na listę strzelców, ustanawiając wynik 16:17. Cztery minuty później Marco Mengon doprowadził do remisu 18:18. To był moment zwrotny spotkania.
W 42. minucie Ivan Šnajder trafił na 20:19 – było to pierwsze prowadzenie Stuttgartu od 3. minuty meczu. Bracia Mengon nie dali gościom odetchnąć, powiększając przewagę do 22:20 w 44. minucie. WILD BOYS weszli w swój rytm i zaczęli odjeżdżać rywalom.
Finałowa demolka
W 52. minucie Kai Häfner ustalił wynik na 28:21 – Stuttgart prowadził już siedmioma bramkami! Gospodarze grali w transie, nie zwalniając tempa ani na moment. Patrick Zieker w 54. minucie popisał się celnym rzutem z dystansu, trafiając na 31:23. Końcowy wynik 32:27 to konsekwencja świetnej gry drugiej połowy i trzecie domowe zwycięstwo z rzędu dla TVB Stuttgart.
To triumf, który na długo zostanie w pamięci kibiców w Porsche-Arenie – pokonać aktualnego mistrza Niemiec, odrabiając stratę z pierwszej połowy, to wyczyn godny najwyższego uznania.
Źródło: daikin-hbl.de

