Do dramatu doszło w hali w Bitoli, gdzie miejscowy Eurofarm Pelister podejmował GRK Ohrid. Przez pełne 60 minut żadna z drużyn nie potrafiła wypracować sobie bezpiecznej przewagi, a losy spotkania ważyły się do samego końca. Gospodarze prowadzili jeszcze do przerwy 13:11, ale w drugiej połowie goście zdołali wyrównać tempo gry i doprowadzili do nerwowej końcówki.
Bohaterem wieczoru został Słoweniec Tilen Strmljan, który w ostatnich sekundach meczu zdobył decydującego gola i zapewnił Ohridowi komplet trzech punktów. Dla zespołu ze znanego turystycznego miasta nad Jeziorem Ochrydzkim to niezwykle ważne zwycięstwo w kontekście walki o wicemistrzostwo Macedonii.
Manaskov bez wsparcia
Najskuteczniejszym graczem zwycięzców był właśnie Strmljan, który łącznie zdobył pięć bramek. Po cztery trafienia dołożyli Tomislav Jagurinovski i Alen Kjosevski. W bramce dobrze spisał się Kristijan Pilipović, któremu zapisano siedem obron.
Po stronie pokonanych najlepiej strzelał Dejan Manaskov – rozgrywający, który na co dzień reprezentuje barwy Paris Saint-Germain. Macedończyk zdobył sześć goli, ale zabrakło mu odpowiedniego wsparcia. Filip Kuzmanovski i Osama Hosni trafiali po cztery razy, a bramkarz Nikola Mitrevski zaliczył osiem obron.
Vardar blisko tytułu, walka o drugie miejsce
Vardarem Skopje dzieli już tylko kilka punktów od matematycznego zapewnienia sobie kolejnego mistrzostwa Macedonii. Tymczasem w pozostałych sześciu kolejkach czeka nas zacięta rywalizacja trzech zespołów – Ohridu, Pelisteru i jeszcze jednego klubu – o wicemistrzostwo kraju, które premiowane jest awansem do Ligi Europejskiej EHF.
Po zwycięstwie nad bezpośrednim konkurentem Ohrid znalazł się w komfortowej sytuacji w tej walce, ale do końca sezonu może jeszcze wiele się zmienić.
Źródło: balkan-handball.com
