W meczu otwierającym kolejkę Paris 92 pokonało u siebie Besançon 29:25. To ważne zwycięstwo dla paryżanek, które wracają do walki o czołowe pozycje w tabeli. Sukces pozwolił im zmniejszyć stratę do Besançon i Plan-de-Cuques do zaledwie jednego punktu.
Piraths zaskakują w Burgundii
Sensacja wieczoru rozegrała się w Burgundii. Strasburg wygrał o jeden gol na parkiecie Dijon 27:26 – bezcenne punkty w kontekście walki o utrzymanie. Alzatki szybko przejęły inicjatywę, budując nawet czterobramkowe prowadzenie w pierwszej połowie. Gospodarki jednak zareagowały, a powrót na parkiet Rosario Urban pomógł JDA wyjść na prowadzenie do przerwy.
Po zmianie stron Strasburg ponownie przejął kontrolę, prowadzony przez skuteczną Louise Cusset. Mimo wyrównania przez Dijon na dwie minuty przed końcem, gospodyniom nie udało się odwrócić losów spotkania. To zwycięstwo daje Alzatkom oddech – oddalają się od strefy spadkowej i tracą tylko punkt do Tulonu. Dla Dijon to stracona okazja do wyprzedzenia Nice w walce o pozycje europejskie.
Saint-Amand wygrywa w dramatycznych okolicznościach
W mało efektownym widowisku Saint-Amand wygrało minimalnie ze Stellą 20:19. Gościnie, pewne siebie po dwóch kolejnych zwycięstwach (w tym nad Nice), prowadziły o dwa gole do przerwy. W ostatnim kwadransie ich atak kompletnie się zatarł, co pozwoliło gospodyniem na odrobienie strat i wyjście na prowadzenie. Końcówka była gorąca, o czym świadczy dyskwalifikacja z wpisem do protokołu bramkarki Saint-Amand, Mayssa Pessoa.
Dzięki temu zwycięstwu północne ekipy tymczasowo dogoniły w tabeli Chambray.
Nice przerywa czarną serię
Podobnie jak sąsiadki z Marsylii, szczypiornistki Nice przechodziły trudny okres od stycznia (5 porażek i remis). W wyjazdowym meczu z Sambre Niçoises w końcu odzyskały rytm wygrywając 23:22. Bez kontuzjowanej Marie-Hélène Sajka objęły prowadzenie do przerwy w bardzo wyrównanym spotkaniu. Druga połowa była znacznie uboższa w gole. Zawodniczki z Lazurowego Wybrzeża wprawiły w niepokój własnych kibiców, nie zdobywając ani jednej bramki w ostatnich pięciu minutach, co pozwoliło Sambre wrócić na dystans jednego gola. Gospodynie nie zdołały jednak doprowadzić do wyrównania.
Plan-de-Cuques przełamuje się przeciwko Hawrowi, Brest górą w derbach portów
W tym meczu niewiele było emocji. Plan-de-Cuques pewnie wygrało u siebie z Le Havre 35:22. Marsylianki kończą fatalną serię rozpoczętą w styczniu – sześć porażek z rzędu. Hawr pozostaje czerwoną latarnią ligi. Korzystając z porażki Besançon, Plan-de-Cuques zrównało się punktami z ekipą z Franche-Comté, wyprzedzając ją bilansem bramkowym.
W derbach miast portowych Brest wygrał na wyjeździe z Tulonem 35:30. Brestianki szybko odskoczyły rywalkom, budując nawet dziesięciobramkową przewagę. Tulon próbował odrobić straty w ostatnim kwadransie, zmniejszając dystans do pięciu goli, lecz nigdy naprawdę nie zagroził BBH.
17. kolejka zakończy się dzisiaj o godzinie 15:00 w Arènes, gdzie Metz podejmie Chambray w ostatnim meczu tej rundy rozgrywek.
Źródło: handnews.fr

