Dla zawodników Handball Stali Mielec czwartkowe spotkanie będzie inauguracją sezonu 2026. Drużyna znajduje się obecnie w trakcie przygotowań do wznowienia zmagań w Orlen Superlidze, a pucharowa konfrontacja zwieńczy drugi tydzień treningowego okresu.
Jak wyjaśnia szkoleniowiec Robert Lis, zimowe przygotowania mają specyficzny charakter. Czas przeznaczony na treningi wynosi zaledwie około czterech tygodni, co wyklucza bardzo intensywne jednostki. Zespół szybko przechodzi w tryb meczowy ze względu na zbliżające się rozgrywki pucharowe oraz zaplanowane sparingi.
Awans do ćwierćfinału na wyciągnięcie ręki
Stawką czwartkowego starcia będzie miejsce w ćwierćfinale najbardziej prestiżowych rozgrywek pucharowych w kraju. Zespół, który okaże się lepszy w Mielcu, otrzyma niezwykle trudne zadanie – pojedynek z Industrią Kielce, jednym z czołowych klubów w Polsce.
Rafał Przybylski, skrzydłowy mieleckiej drużyny, podkreśla motywacyjny aspekt potencjalnego starcia z kieleckim gigantem. Szczególnie dla młodszych zawodników byłoby to wyjątkowe doświadczenie. Szczypiornista nie ukrywa jednak, że świadomość siły rywala jest powszechna w zespole, podobnie jak trudność ewentualnego zwycięstwa. Jednocześnie zaznacza, że w przypadku awansu drużyna na pewno nie odpuści walki. Zanim jednak dojdzie do tego spotkania, kluczowe będzie skoncentrowanie się na Corotop Gwardii Opole i odpowiednio wysokie zaangażowanie, które umożliwi osiągnięcie celu – awansu do kolejnej rundy.
Źródło: hej.mielec.pl
