Od pierwszego gwizdka to gliwiczanki dyktowały warunki na parkiecie. Weronika Glosar stanęła murem w bramce Sośnicy, a jej interwencje pozwoliły zespołowi wypracować komfortową przewagę już w pierwszej połowie. Gospodynie męczyły się w ataku – Jovana Kiprijanovska przełamała się dopiero w ósmej minucie, notując pierwsze trafienie dla kaliszan. Mimo starań podopiecznych Ruchu, to przyjezdne dyktowały tempo i schodziły na przerwę z wynikiem 17:13.
Sośnica z pełną kontrolą
Druga połowa zaczęła się od uderzenia Sośnicy. Gliwiczanki szybko zwiększyły dystans do sześciu bramek (19:13 w 42. minucie), systematycznie wykorzystując błędy rywalek. Wydawało się, że mecz jest już przesądzony, ale kaliszanki pokazały pazur i w 48. minucie, po trafieniu Anny Diablo, zmniejszyły stratę do zaledwie dwóch goli – 23:25.
Kalisz Arena eksplodowała entuzjazmem, a do głosu doszła nadzieja na odwrócenie losów pojedynku. Jednak Sośnica miała przygotowaną odpowiedź. W kluczowym momencie gliwiczanki przyspieszyły i serią celnych rzutów zamknęły drzwi do powrotu gospodyń, pewnie zmierzając po pełną pulę.
Andronik MVP meczu
Ostatecznie tablica wyników pokazała 28:34 dla drużyny z Gliwic. Tytuł najlepszej zawodniczki spotkania powędrował do Dominiki Andronik ze Sośnicy, która stanowiła jedną z kluczowych postaci zwycięstwa. W szeregach pokonanych wyróżniła się Anna Diablo, uznana za MVP TAURON Ruchu Szczypiorno Kalisz.
Wygrana pozwoliła Sośnicy powiększyć dystans do bezpośredniej rywalki w tabeli i umocnić swoją pozycję w stawce Superligi. Dla Kalisza to bolesna porażka na własnym parkiecie, choć charakter pokazany w drugiej części meczu może być dobrym prognostykiem na kolejne spotkania.
Źródło: superligakobiet.pl
