Powrót po przerwie macierzyńskiej
Brest metodycznie uzupełniał skład na nadchodzący sezon. Zaledwie dziesięć dni temu klub znalazł następczynię Any Gros i Anny Wyachiriewej na pozycji prawej rozgrywającej - została nią Valerie Smetkova. Teraz przyszedł czas na wzmocnienie środka. Sofia Hvenfelt to już trzecia środkowa w kadrze BBH, niezbędna z uwagi na nieobecność Foppy.
Szwedka nie szukała nowego pracodawcy po zeszłorocznym bankructwie i rozwiązaniu HB Ludwigsburg, ponieważ spodziewała się dziecka. Teraz, gdy jest gotowa wrócić do rywalizacji, trafiła do jednego z topowych klubów Europy.
Bogata kariera, bolesne pechowe momenty
Hvenfelt rozegrała 42 mecze w reprezentacji Szwecji i ma za sobą imponującą karierę klubową. Po latach spędzonych w ojczyźnie (m.in. w Höör), wyjechała za granicę - najpierw do Kopenhagi (2020-2023), a potem do Bietigheim/Ludwigsburga w Niemczech. Z tym ostatnim klubem dotarła do finału Ligi Mistrzów w 2024 roku.
Niestety, losu nie zawsze była jej sprzymierzeńcem. Kontuzja kolana podczas igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku uniemożliwiła jej walkę o medal - Szwecja skończyła turniej na czwartym miejscu, tak samo jak trzy lata wcześniej w Tokio. Mimo wszystko jej profil jest niezwykle atrakcyjny, choć sztab trenerski BBH jest świadomy, że zawodniczka po ponad roku bez gry potrzebuje czasu na odbudowanie formy.
Entuzjazm trenerów i dyrekcji
Trener Tomas Hlavaty, który miał już okazję pracować z Hvenfelt podczas krótkiego epizodu w Ludwigsburgu tuż przed bankructwem klubu, nie kryje zadowolenia z tego transferu:
„To świetna osoba z doskonałym duchem zespołowym. Utalentowana środkowa z prawdziwym potencjałem. Oczywiście musimy uwzględnić fakt, że wraca po ciąży, ale zrobimy wszystko, żeby jak najszybciej odzyskała najwyższy poziom."
Dyrektorka sportowa Cléopâtre Darleux podkreśliła z kolei walory charakterologiczne nowej zawodniczki:
„To zawodniczka z prawdziwym doświadczeniem na najwyższym poziomie, ale przede wszystkim z znakomitą mentalnością. Zawsze stawia drużynę na pierwszym miejscu, walczy do końca i nigdy się nie poddaje. To wartości, które są dla nas niezwykle ważne."
Ulga dla kibiców i koleżanek z drużyny
Pojawienie się Hvenfelt to dobra wiadomość nie tylko dla fanów Brestu. Oriane Ondono, do tej pory jedyna sprawna środkowa w kadrze, będzie mogła dzielić się minutami na boisku już od początku przyszłego sezonu.
Skład mistrzów Francji wciąż jednak nie jest zamknięty - klub oficjalnie przyznał, że poszukuje jeszcze lewej rozgrywającej.
Źródło: handnews.fr





