Kapitan otwiera nowy rozdział
Symboliczny moment przypadł kapitanowi Kacprowi Adamskiemu, który wpisał swoje nazwisko jako pierwszy strzelec Śląska w nowym sezonie LOTTO Superligi. Choć inauguracyjne trafienie całego meczu należało do Pawła Dudkowskiego z Piotrkowianina, to wrocławianie szybko przejęli inicjatywę. Początek był jednak nerwowy - goście zdołali wyrównać na 3:3, zanim gospodarze zaczęli budować przewagę.
Matlęga trzyma gości w grze
Ekipa prowadzona przez Bartłomieja Koprowskiego systematycznie wypracowywała sobie przewagę, ale wynik mógł być jeszcze bardziej jednostronny, gdyby nie znakomita postawa między słupkami Jakuba Matlęgi. Bramkarz z Dolnego Śląska w barwach Piotrkowianina w 17. minucie mógł pochwalić się pięcioma udanymi interwencjami i skutecznością przekraczającą 42 procent. Jego popisem był obroniony rzut karny wykonywany przez Mateusza Góralskiego. Mimo to Śląsk kontrolował wydarzenia, co skłoniło szkoleniowca gości Ivo Vavrę do wzięcia czasu.
Obrona fundamentem, Okapa motorem ataku
Wrocławianie imponowali przede wszystkim grą w defensywie, choć w ofensywie czasami brakowało płynności. Matlęga nie ustawał w popisach, ale po drugiej stronie parkietu błyszczał Kacper Okapa, najbardziej skuteczny w szeregach beniaminka w pierwszej połowie. Fani zebrani w Hali Orbita mogli delektować się także kreatywnymi asystami w kierunku zawodników skrzydła i pozycji obrotowego.
Druga połowa - totalna dominacja
Po zmianie stron Śląsk natychmiast dał sygnał, kto rządzi na parkiecie. Vladyslav Parovinchak trafił do siatki, a dodatkowo Piotrkowianin stracił jednego z graczy na dwie minuty. Beniaminek bezlitośnie wykorzystał ten moment, błyskawicznie uciekając na siedem bramek (17:9). W roli lidera ponownie wystąpił kapitan Adamski, który ciągnął zespół do triumfu.
Między słupkami gospodarzy znakomicie sprawdził się Łukasz Mazur, który energicznie rozpoczął drugą połowę. Chwilę później na listę strzelców wpisał się Marek Marciniak, podwyższając wynik na 22:15. Podopieczni Koprowskiego krok po kroku zbliżali się do upragnionego debiutanckiego zwycięstwa w sezonie. Goście mieli okazję do zmniejszenia dystansu, gdy Śląsk musiał radzić sobie w podwójnym osłabieniu, jednak nie potrafili tego wykorzystać, notując kolejną stratę.
Zasłużone owacje
Końcówka nie przyniosła zmian w scenariuszu spotkania. Po ostatnim gwizdku zawodnicy Śląska mogli celebrować wymarzone wejście do rozgrywek - pewne i efektowne. Tytuł MVP, co ciekawe, powędrował do bramkarza pokonanej drużyny - Jakuba Matlęgi, który mimo porażki zaprezentował wysoki poziom.
WKS Śląsk Wrocław - Piotrkowianin Piotrków Tryb. 29:21 (14:9)
WKS Śląsk: Małecki, Mazur - Adamski 8, Okapa 4, Marciniak 3, Wandzel 3, Góralski 2, Niedzielenko 4, Przybylski 1, Wychowaniec 1, Chałupka 1, Parovinchak 1, Wielgucki, Świątkiewicz, Pacek 1, Granowski.
Piotrkowianin: Matlęga, Kot - Filipowicz 4, Dudkowski 3, Rutkowski 3, Petlak 2, Szopa 2, Mastalerz 2, Surosz 2, Wawrzyński 1, Trójniak 1, Jurczenia 1, Waśkiewicz, Bekisz, Wroniszewski.
Źródło: orlen-superliga.pl





