Luty nie należał do udanych miesięcy dla Skuru, ale zespół stopniowo zaczyna zbierać punkty. Zwycięstwo na wyjeździe ze Skövde, które w ostatnim czasie prezentowało solidną formę, to znaczący sukces drużyny z Nacki.
Bjärrenholt wróciła, Skuru wygrało
Kluczem do sukcesu było ponowne pojawienie się w składzie Alexandry Bjärrenholt. Skuru prowadziło już w przerwie dwoma bramkami, a w drugiej połowie gra przyjezdnych wyraźnie się poprawiła. Stopniowo powiększały przewagę, ostatecznie wygrywając różnicą pięciu trafień.
To nie była zasługa indywidualnych gwiazd – siłą Skuru była zbiorowa gra całego zespołu. Aż pięć zawodniczek zdobyło po cztery lub więcej bramek, co pokazuje wyrównaną dyspozycję ofensywy.
Skövde wciąż ma wszystko w swoich rękach
Dla Skövde była to bolesna porażka, jednak drużyna nadal kontroluje swój los jeśli chodzi o awans do fazy play-off. Tymczasem Skuru dzięki tej wygranej powróciło na miejsce premiowane grą w fazie pucharowej, a do końca sezonu zasadniczego pozostało już tylko kilka kolejek.
Źródło: handbollskanalen.se

