Jeppsson zdominował norweską ligę od pierwszej do ostatniej kolejki, regularnie zdobywając bramki i notując asysty. Finałowa seria gier nie była wyjątkiem - znów pokazał swoją klasę.
Kolstad pokonało Halden 34:26 i zakończyło rundę zasadniczą na drugiej pozycji, ustępując jedynie Elverum. Dla Jeppssona było to kolejne typowe występ: jedenaście trafień i sześć asyst - statystyki, które stały się jego znakiem rozpoznawczym w tym sezonie.
Wyprzedził rywala w ostatniej chwili
Przed ostatnią kolejką zawodnik z Lund zajmował drugą pozycję w klasyfikacji strzelców, ustępując Emilowi Havsgårdowi z Baekkelaget. Jednak dzięki jedenastobramkowemu popisowi Szwed wyprzedził rywala różnicą jednego gola.
To drugi raz w karierze, gdy Jeppsson może nazywać siebie królem strzelców. Po raz pierwszy zdobył to wyróżnienie grając w Handbollsligan w barwach Lugi.
Źródło: handbollskanalen.se
