Od pierwszych minut starcia w hali "Čair" w Niszu gospodarze nie pozostawili cienia wątpliwości co do swojej przewagi. Serbia otworzyła mecz serią czterech bramek bez odpowiedzi (4:0) i już wtedy było jasne, jak potoczy się reszta spotkania.
Podopieczni hiszpańskiego szkoleniowca Raula Gonzalesa konsekwentnie budowali przewagę w pierwszej połowie. Do przerwy "Orły" prowadziły już różnicą aż dziewięciu trafień - 21:12. To de facto rozstrzygnęło losy pojedynku.
Po zmianie stron Serbia nie zdjęła nogi z gazu. Przed wypełnionymi po brzegi trybunami hali "Čair" gospodarze dalej kontrolowali przebieg wydarzeń, prezentując efektowną i skuteczną piłkę ręczną. Różnica systematycznie rosła, by ostatecznie zatrzymać się na maksymalnych siedemnastu bramkach - 42:25.
Najskuteczniejsi zawodnicy:
- Serbia: Dragan Pešmalbek - 10 bramek
- Litwa: Mindaugas Dumcius - 6 bramek
Taki wynik sprawia, że Serbia ma już praktycznie jedną nogę w decydującej fazie kwalifikacji, gdzie czeka ją rywalizacja z Węgrami o udział w kolejnym mundialu. Rewanżowe spotkanie z Litwą zaplanowano na 22 marca - Serbowie będą mogli wówczas oficjalnie przypieczętować awans do następnej rundy eliminacji mistrzostw świata 2027.
Źródło: balkan-handball.com
