Reklama
Zagranica

Serbia kontra Szwecja w kwalifikacjach ME: Debiut Kolaković i stawianie na niespodziankę

Autor: Redakcja15 wyświetleń
Serbia kontra Szwecja w kwalifikacjach ME: Debiut Kolaković i stawianie na niespodziankę

Reprezentacja Serbii w środę o 18:00 zmierzy się ze Szwecją w kwalifikacjach do mistrzostw Europy. W hali "Jezero" w Kragujevcu debiut na ławce trenerskiej zaliczy Sandra Kolaković, która miała zaledwie trzy treningi na przygotowanie zespołu do tego trudnego starcia.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Serbie czeka najpoważniejszy test w tegorocznych eliminacjach. Po dwóch pewnych zwycięstwach nad Litwą i Ukrainą, podopieczne nowej selekcjonerki Sandry Kolaković podejmą jedną z najmocniejszych reprezentacji Europy.

Kolaković: Liczymy na czynnik zaskoczenia

Nowa szkoleniowiec Serbek nie ukrywa, że warunki przygotowań były daleke od idealnych. – Mieliśmy naprawdę niewiele czasu, zaledwie kilka treningów, a do tego straciliśmy kilka zawodniczek – przyznaje Kolaković. – Dopiero od września możemy liczyć na większą dyspozycyjność kadry i lepszą synchronizację w ataku i obronie.

Mimo to szkoleniowiec podkreśla znaczenie środowego spotkania: – Ta konfrontacja jest dla mnie niezwykle ważna, może najważniejsza. Niekoniecznie pod względem wyniku, ale chcę zobaczyć, na ile dziewczyny są gotowe realizować założenia taktyczne po tak krótkich przygotowaniach.

Strategia Serbek ma opierać się na agresywnej obronie. – Nie ma recepty na wygraną, ale spróbujemy zaskoczyć rywalkę właśnie taką grą w defensywie. Ekipy skandynawskie rzadko spotykają się z tak napastliwymi konstrukcjami obronnymi, pracowaliśmy nad tym przez dwa dni. Będzie sporo błędów, ale mam nadzieję, że element zaskoczenia wytrąci Szwedki z równowagi – wyjaśnia selekcjonerka.

Jovović: Wszystko zaczyna się od obrony

Rozgrywająca Jovana Jovović, która poprowadzi zespół jakokapitan, nie ma wątpliwości co do przepaści jakościowej między dotychczasowymi rywalkami a Szwecją.

– Różnica między Litwą i Ukrainą a Szwedkami jest ogromna. Dobrze jednak, że zaczęłyśmy od słabszych przeciwniczek – mogliśmy się zgrać przed mundialem. Teraz czeka nas zupełnie inna historia, poważny rywal – ocenia doświadczona reprezentantka.

Jovovićwtóruje trenerze w kwestii znaczenia defensywy: – Bramki jakoś zdobędziemy, ale klucz tkwi w obronie. Wszystko zaczyna się właśnie od niej. Musimy szanować system, trzymać się ustaleń i grać kolektywnie. Pojedynczy zawodnik nie wygra takiego meczu – potrzebujemy wszystkich, bo to będzie niezwyczajne wymagające spotkanie.

Stamenić liczy na atut własnej hali

Po krótkiej przerwie do kadry powróciła skuteczna lewoskrzydłowa Aleksandra Stamenić, która również dostrzega szansę na dobry wynik.

– Szwecja to poważna drużyna, grają zorganizowanie i zdyscyplinowanie, ale na pewno możemy je zaskoczyć w niektórych elementach gry. My też mamy swoje nowości, pomysły taktyczne. Gramy u siebie, więc musimy wykorzystać tę przewagę. Kluczem może być właśnie publiczność i energia młodych zawodniczek, które wnoszą świeże siły do zespołu – podkreśla Stamenić.

Sytuacja w grupie

Po dwóch kolejkach Serbia i Szwecja mają identyczny bilans – oba zespoły wygrały po dwa mecze i mają po cztery punkty. Szwedki zdobyły 74 bramki, tracąc 45, natomiast Serbki strzeliły 76 goli, a straciły 56.

Trzecia kolejka (środa):

  • Serbia – Szwecja (18:00, Kragujevac)
  • Litwa – Ukraina (14:30)

W środowym starciu dojdzie zatem do bezpośredniego pojedynku o fotel lidera grupy eliminacyjnej. Dla Serbek będzie to sprawdzian prawdziwej wartości kadry przed zbliżającymi się mistrzostwami świata.

Źródło: balkan-handball.com

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...