Sélestat ma powody do zadowolenia. Beniaminek Starligue zajmuje obecnie dwunaste miejsce z ośmioma punktami na koncie, co daje mu dwupunktową przewagę nad pierwszym zespołem ze strefy spadkowej - Dunkierką. To obiecujący start w walce o utrzymanie, które byłoby dla klubu z Alzacji historycznym osiągnięciem - SAHB nie zdołał rozegrać dwóch kolejnych sezonów w najwyższej klasie rozgrywkowej od czasów 2011-2015.
Młodzi gracze w roli liderów
Kluczem do udanego startu w sezonie okazali się młodzi zawodnicy, którzy pod wodzą trenera Laurenta Busseliera wyrośli na ważne postaci w drużynie. Klub szybko zareagował, aby zabezpieczyć ich przyszłość w zespole. Na początku sezonu zaledwie trzech graczy miało kontrakt wykraczający poza 2026 rok (Oreste Vescovo, Thibault Chevalier i Simon Jaeger do 2027), co stanowiło poważne zagrożenie dla ciągłości projektu.
W ciągu ostatnich dni sytuacja uległa znaczącej poprawie. Trójka młodych zawodników - Tony Mendy, Pierre Weber i Grégoire Plat - podpisała przedłużenia o dwa lata, co daje im kontrakty do 2028 roku.
Tony Mendy potwierdza potencjał
23-letni prawy rozgrywający Tony Mendy trafił do Sélestat z paryskiego PSG, gdzie błyszczał w akademii klubu. Już w zeszłym sezonie w Proligue pokazał swój potencjał, a teraz w Starligue potwierdza pokładane w nim nadzieje. Na koncie ma 33 bramki w dziesięciu meczach obecnego sezonu.
Pierre Weber - filar defensywy
Również 23-letni obrotowy Pierre Weber, który dołączył do SAHB w 2021 roku ze Strasbourg-Schiltigheim, systematycznie się rozwija. Stał się fundamentem defensywy Sélestat, jednocześnie zwiększając swoją skuteczność w ataku. W pierwszej części sezonu zdobył 39 bramek - tyle samo co drugi obrotowy zespołu, kapitan Téo Egermann.
Grégoire Plat w końcu się przebił
Najbardziej spektakularną przemianę przeszedł jednak 25-letni Grégoire Plat. Obecny w klubie od 2018 roku, przez lata nie potrafił w pełni wykorzystać swojego potencjału. Przełom nastąpił właśnie w tym sezonie. Z 54 bramkami jest trzecim najlepszym strzelcem drużyny, ale jego rola wykracza daleko poza same trafienia. Zanotował również 31 asyst (według statystyk LNH), co oznacza, że ma bezpośredni udział w niemal co piątej bramce Sélestat - 85 z 444 goli zespołu, czyli 19 procent.
Strategia na przyszłość
Progres tych zawodników pod kierunkiem Laurenta Busseliera - który sam ma kontrakt do 2029 roku - oraz ich chęć dalszej współpracy z byłym trenerem Chambéry potwierdza słuszność strategii klubu opartej na stawianiu na młodych, perspektywicznych graczy. Według informacji lokalnej gazety Dernières nouvelles d'Alsace, to nie koniec dobrych wiadomości - w najbliższym czasie spodziewane są kolejne przedłużenia kontraktów.
Dla Sélestat to kluczowy krok w budowaniu stabilnego projektu sportowego, który ma zapewnić klubowi miejsce w elicie francuskiej piłki ręcznej na dłużej niż jeden sezon.
Źródło: handnews.fr

