Dla kibiców Cherbourga to wiadomość wyjątkowa. Dziesięć lat po odejściu Sébastien Leriche wraca do klubu, z którym osiągnął największy sukces w swojej karierze. Trzyletnia umowa (2027-2030) to jasny sygnał, że klub z Normandii ma wielkie ambicje na przyszłość, zwłaszcza w kontekście nowej hali sportowej Chantereyne.
Człowiek, który wprowadził Cherbourg do profesjonalizmu
Dla fanów z Cotentin Leriche to coś więcej niż tylko szkoleniowiec. To właśnie on w 2014 roku doprowadził JSC do historycznego awansu do Proligue (odpowiednik drugiej ligi). Jego odejście w 2017 roku zakończyło złotą erę w historii klubu, ale pamięć o jego sukcesach pozostała żywa przez kolejne lata.
Solidne CV budowane w elicie
Od czasu pożegnania z Normandią Leriche systematycznie budował swoją renomę jako specjalista od budowania zespołów:
- Valence: Dwa sezony przejściowe, podczas których rozwijał swoje umiejętności.
- Cesson-Rennes: Największy sukces przyszedł w Bretanii. W 2019 roku dołączył do klubu jako dyrektor centrum szkolenia, ale już po trzech miesiącach został pierwszym trenerem. Efekt? Natychmiastowy awans do Starligue w pierwszym sezonie (2020) i ugruntowanie pozycji klubu w elicie francuskiej piłki ręcznej.
Nowa hala, nowe ambicje
Moment ogłoszenia transferu nie jest przypadkowy. Podpisując kontrakt do 2030 roku, Leriche wiąże się z długofalowym projektem rozwoju JS Cherbourg. Nowy, nowoczesny Palais des sports de Chantereyne to idealna okazja, by klub wrócił na szczyt Proligue, a może nawet powalczył o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Wraz z oficjalnym potwierdzeniem przybycia Leriche'a, klub poinformował również o odejściu obecnego szkoleniowca, Hiszpana Eduarda Fernandeza Roury, które nastąpi w czerwcu 2027 roku.
Źródło: handnews.fr

