Początek spotkania należał do gości z Minden, którzy szybko wyszli na prowadzenie 3:1 w trzeciej minucie. Jednak SC Magdeburg stopniowo przejmował kontrolę nad grą, wykorzystując rosnącą liczbę błędów rywali. To Magnus Saugstrup dwoma trafieniami wyprowadził gospodarzy na prowadzenie 6:4 w ósmej minucie.
Magnusson błysnął serią trafień
Od tego momentu przewaga Magdeburga rosła z każdą minutą. Omar Ingi Magnusson popisał się szczególnie efektowną serią – trzy kolejne bramki bez odpowiedzi ze strony Minden dały wynik 12:5 w 17. minucie. Trener gości Aaron Ziercke zażądał już w 19. minucie swojej drugiej przerwy na żądanie, ale nie pomogło to zatrzymać rozpędzonego rywala. Chwilę później Lukas Mertens ustalił rezultat pierwszej połowy na 15:7.
Hernandez grał i bronił
Magdeburg dominował nie tylko w ofensywie. W bramce gospodarzy błyszczał Sergey Hernandez, który nie dość, że bronił skuteczniej od rywali, to jeszcze sam wpisał się na listę strzelców, doprowadzając do wyniku 20:10 w 30. minucie. Drużyna prowadzona przez Benneta Wiegerta nie zamierzała zwalniać tempa.
Po przerwie gospodarze od razu poszli za ciosem, wygrywając początek drugiej połowy 5:0, co dało im przewagę 25:11 w 37. minucie. Piętnastobramkowe prowadzenie nie tylko zostało utrzymane, ale jeszcze powiększone – w 52. minucie na tablicy wyników widniał wynik 35:17. Magdeburg w imponującym stylu sięgnął po kolejne punkty w lidze.
Przedmeczowe wieści z klubu
Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem kibice w hali mogli się cieszyć dobrymi informacjami – Lukas Mertens i Matthias Musche przedłużyli swoje kontrakty z klubem z Magdeburga.
Źródło: daikin-hbl.de

