Wydawało się, że seria jest rozstrzygnięta. Sävehof prowadził 2:0 w meczach, ale Hammarby zdołało się podnieść i wygrać dwa kolejne spotkania, doprowadzając do remisu 2:2. Piąty, decydujący mecz miał rozstrzygnąć, kto awansuje do półfinału - a wypełniona po brzegi Jerkahallen w Sztokholmie dawała gospodyniom dodatkowe wsparcie.
Hammarby dobrze zaczęło, ale zabrakło mocy
Początek spotkania należał do drużyny prowadzonej przez Patrika Fahlgrena. Po dziesięciu minutach gry Martin Dolk dał Hammarby prowadzenie 8:4, zmuszając trenera Sävehof do wziącia przerwy na żądanie. Dla wielu wydawało się, że gospodarze kontrolują przebieg wydarzeń i są na dobrej drodze do awansu.
Jednak od tego momentu zabawa się dla Hammarby skończyła. Sävehof stopniowo odrabiał straty i do przerwy zdołał wyjść na jednobramkowe prowadzenie. To był dopiero początek problemów gospodarzy.
Decydujący fragment na początku drugiej połowy
Kluczowe okazały się pierwsze minuty po zmianie stron. Sävehof błyskawicznie zwiększył przewagę do sześciu bramek i tym razem Hammarby nie było w stanie odpowiedzieć. Mimo próby przyspieszenia tempa w końcówce spotkania, goście kontrolowali przebieg wydarzeń aż do ostatniego gwizdka.
Kluczową postacią zwycięzców był Truls Grøtta, który jakby odrodził się na parkiecie i zdobył dziesięć bramek. Jego dyspozycja znacząco pomogła Sävehof w odniesieniu triumfu 38:33.
Pary półfinałowe rozstrzygnięte
Awans Sävehof oznacza, że poznaliśmy już komplet par półfinałowych Handbollsligan:
- IFK Kristianstad - Alingsås HK
- HK Malmö - IK Sävehof
Sävehof w walce o finał zmierzy się z HK Malmö w serii, która zapowiada się niezwykle emocjonująco.
Źródło: handbollskanalen.se
