Faza play-off w szwedzkiej lidze kobiet wyraźnie weszła na wyższy poziom. Mecze stały się bardziej taktyczne, a małe szczegóły decydują o zwycięstwach. Dla Skuru IK i IFK Skövde czwartkowy wieczór okazał się bolesną lekcją – obie drużyny przekonały się, jak trudno jest stawić czoła najlepszym zespołom sezonu.
Obrona Sävehof rozebrała Skuru na czynniki pierwsze
Rewanżowe starcie Skuru IK z IK Sävehof – rozegrane zaledwie dwa dni po pierwszym meczu – obfitowało w emocje i twarde walki. Początek spotkania to wyrównana gra i niemal punkt za punkt. Przy wyniku 9:9 gospodarze jeszcze trzymali się faworytów, ale mistrz sezonu regularnego z Partille błyskawicznie przyspieszył. Pod wodzą Elín Klary Thorkelsdóttir Sävehof do przerwy wypracował sobie przewagę 15:11 – dokładnie taką samą jak w pierwszym pojedynku.
Po zmianie stron defensywa Sävehof w ustawieniu 5-1 stała się nie do przejścia. Skuru gubiło się w ataku, tracąc piłki przy próbach przełamania muru obronnego. Aż 20 strat technicznych – tyle zanotował zespół z Nacki, co wywołało ostrą krytykę trenera Magnusa Oscarssona Södera.
Sävehof kontrolował przebieg spotkania z taką swobodą, że pozwolił sobie na rotację i danie szansy rezerwowym. To Nova Huselius ustaliła wynik końcowy na 33:24, zdobywając przy okazji pierwszą bramkę w play-offach w swojej karierze. Sävehof prowadzi w serii 2:0, a Skuru ma teraz dwa tygodnie na znalezienie sposobu, by zatrzymać marsz faworytów.
Önnered zniszczył Skövde w drugiej połowie
W Skövde miejscowy zespół stawiał się dzielnie przez całą pierwszą połowę. Gospodarze rozpoczęli odważnie i trzymali kontakt z rywalem aż do wyniku 10:11, choć Önnered HK przez cały czas wyglądał na drużynę bardziej dojrzałą i lepiej zorganizowaną w ataku.
Tuż przed przerwą (przy stanie 10:12) Skövde dostało dodatkowy zastrzyk nadziei – wykluczenie, a następnie czerwona kartka dla kluczowej obrończyni Önnereds, Isabelle Rydén, dawały szansę na odrobienie strat.
Jednak te nadzieje zgasły w mgnieniu oka po wznowieniu gry. Önnered pokazał zabójczą skuteczność i w kilka minut zmienił wynik z 17:13 na 22:13. Skövde wpadło w kompletną zapaść strzelecką, która przesądziła o losach meczu. Spotkanie zakończyło się wynikiem 28:20 dla gości.
Önnered prowadzi w serii 2:0 i ma doskonałą pozycję, by zamknąć sprawę awansu we własnej hali po przerwie na mecze reprezentacji. Kolejne starcia zaplanowano na 16 kwietnia.
Źródło: handbollskanalen.se
