Nexe znalazła się w kryzysie w środku sezonu, ale decyzja o powierzeniu zespołu Barišiciowi Jamanowi okazała się strzałem w dziesiątkę. Nowy szkoleniowiec natychmiast pokazał swoją klasę, prowadząc drużynę do dwóch kluczowych zwycięstw w fazie głównej Ligi Europejskiej EHF.
Najpierw jego podopieczni pokonali Fredericiję na wyjeździe, a następnie uporali się z Hanowerem przed własną publicznością. Te dwa triumfy zapewniły zespołowi ze Slawonii miejsce w TOP 12 rozgrywek, gdzie ich rywalem będzie szwedzki Kristianstad.
Otwarcie o problemach i wyzwaniach
W podcaście dla portalu Balkan-Handball Barišić Jaman szczerze opowiedział o swoich oczekiwaniach wobec siebie i zespołu. Trener nie unikał też trudnych tematów, jak chociażby słabsza dyspozycja Nexe w rozgrywkach krajowych.
W ostatnim czasie chorwacka drużyna sprawiała zawód swoim kibicom w Premijer lidze, gdzie nawet mniejsze kluby potrafiły ją pokonać. Barišić Jaman wprost mówi o konieczności odbudowy pozycji zespołu: "Przywrócę szacunek, który straciliśmy wobec chorwackich klubów" - zadeklarował szkoleniowiec.
Dla byłego reprezentanta Chorwacji praca z Nexe to wielkie wyzwanie, ale także spełnienie marzeń. Klub, w którego barwach spędził najlepsze lata swojej kariery, teraz powierzył mu odpowiedzialność za wyniki na najwyższym poziomie. Pierwsze kroki pokazują, że decyzja była jak najbardziej trafna.
Źródło: balkan-handball.com

