Reklama
Zagranica

Saran rozgromił lidera Ivry, Créteil wygrał w ostatniej akcji

Autor: Redakcja22 wyświetleń
Saran rozgromił lidera Ivry, Créteil wygrał w ostatniej akcji

Saran zadał bolesną lekcję liderowi Ivry, wygrywając pewnie 40:32 i zbliżając się na punkt do rywali w tabeli ProLigue. W znacznie bardziej emocjonującym spotkaniu Créteil urwał trzy punkty Besançon, triumfując 31:30 po dramatycznej końcówce.

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Reklama

Zapowiadany na hit kolejki mecz szybko stał się jednostronnym pokazem Saran. Gospodarze kompletnie zdominowali Ivry, nie pozostawiając przyjezdnym złudzeń co do podziału punktów. Septors rozstrzygnęli losy spotkania już w pierwszej połowie, schodząc na przerwę z komfortową siedmiopunktową przewagą (20:13).

W bramce Saran nie do przejścia był Zoran Radic, który zaliczył aż 18 obron przy skuteczności 38 procent. Po drugiej stronie boiska Ivry pogrążyło się we własnych błędach - aż 15 strat piłki sprawiło, że goście nigdy nie byli w stanie odrobić strat. Nawet dziewięć trafień Auguste'a Longerinata okazało się zbyt małą pomocą.

W szeregach gospodarzy prawdziwym egzekutorem był Lucas Petit, który zdobył 13 bramek przy fenomenalnej skuteczności 87 procent. Świetnie wsparł go Clément Damiani - pięć goli i sześć asyst. To właśnie ta ofensywna moc pozwoliła doprowadzić do końcowego wyniku 40:32.

Porażka kosztowała Ivry utratę fotela współlidera na rzecz Pau Billère. Natomiast Saran wykonał perfekcyjną robotę - czwarta drużyna tabeli zbliżyła się na zaledwie punkt do pokonanego dzisiaj rywala.

Créteil wyrwał zwycięstwo w końcówce

Zupełnie inny przebieg miało spotkanie w hali Palais des Sports w Créteil. Przez długi czas wydawało się, że punkty pojadą do Besançon. Goście w 23. minucie prowadzili już 15:8, a kluczem do sukcesu były interwencje Clémenta Francka (11 obron) oraz skuteczność Thibaulta Dambachera (8 bramek).

Gospodarze nie złożyli jednak broni. Tuż po wznowieniu gry w drugiej połowie doprowadzili do remisu 16:16 (34. minuta), a następnie obie drużyny stoczyły zacięty bój punkt za punkt.

Ostatecznie to Créteil cieszył się z wygranej 31:30, wyrwanej w końcowych sekundach. Dla triumfatorów kluczowy okazał się duet Belco Ayeva i Mario Lopez Alvarez - obaj zdobyli po dziewięć goli. W bramce pewnie zachowywał się Todor Jandric, który zanotował dziewięć obron, w tym kluczowe w końcówce spotkania.

Źródło: lnh.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Fuksiarz - legalny bukmacher

Reklama

Polecane
Ładowanie...