Thriller sezonu w wykonaniu Saran
Starcie Saran z Pontault-Combault, zespołem z czwartego miejsca w tabeli, zapowiadało się emocjonująco – gospodarze wygrali 9 z ostatnich 11 meczów i mieli apetyt na kolejny sukces. Pierwsza połowa należała jednak do gości, którzy prowadzili 19:16. Początek drugiej odsłony był jeszcze gorszy dla gospodarzy – Pontault zwiększył przewagę do siedmiu bramek (25:18 w 40. minucie).
Wydawało się, że sprawa jest przesądzona, ale wejście na parkiet Noa Narcisse'a tchnęło nowe życie w drużynę Saran. W 52. minucie wynik brzmiał już 25:29. Wtedy mecz wszedł w fazę całkowitego szaleństwa. Bramkarz Zoran Radic, do tej pory niewidoczny, nagle zaczął bronić wszystko, co się da – pięć genialnych interwencji z rzędu odmieniło losy spotkania.
Luka Radovic (skuteczność 9/13) najpierw asystował przy efektownej bramce wyrównującej, a następnie sam skończył kontratak, dając Saran prowadzenie 30:29 w 58. minucie. Ostatnią piłkę w rękach miał Alban Simonnet, który indywidualną akcją zdobył zwycięskiego gola na ostatnią sekundę – 32:31. Saran nie tylko wygrał, ale także przejął od rywala czwarte miejsce w tabeli.
Massy wygrywa na ostatnią sekundę
Nie mniej emocjonująco było w meczu dwóch zespołów z dolnej części tabeli – Massy i Besançon. Goście prowadzili w pierwszej połowie (18:16) i kontrolowali przebieg spotkania do 52. minuty (32:29). Massy nie poddał się jednak i doprowadził do remisu 33:33 w 57. minucie. Ostatnie słowo należało do Gabriela Sculo (13/17), który rzutem karnym na ostatnią sekundę dał zwycięstwo gospodarzom. Massy pozostaje na ostatnim miejscu, ale traci już tylko punkt do Angers i dwa do Frontignan.
Créteil gasi lidera, Ivry nowym liderem
Wielki hit kolejki to starcie lidera Caen z Créteil. Mecz był niezwykle zacięty, momentami wręcz brutalny – David Iglesias otrzymał czerwoną kartkę za faul na Allanie Villeminocie w 20. minucie przy stanie 10:9. Mimo tego osłabienia Créteil prowadził do przerwy 17:14.
Druga połowa również była wyrównana, a Caen kilkakrotnie zbliżał się do wyrównania, by za chwilę znów zostać zdystansowanym. Créteil wygrał trudny mecz 33:31 na parkiecie dotychczasowego lidera. To czwarta wygrana Cristoliens z rzędu po powrocie z przerwy zimowej. Caen spadł na trzecie miejsce.
Głównym beneficjentem porażki Caen okazało się Ivry! W pełni kontrolowanym spotkaniu z Sarrebourg Czerwono-Czarni wygrali 37:30 i objęli fotel lidera rozgrywek.
Pau-Billère tuż za plecami lidera
Pau-Billère również zaliczył udaną kolejkę, pewnie pokonując Valence 39:31. Gospodarze skutecznie wykorzystywali 12 strat rywali, a Baptiste Gaillard sam zdobył aż 13 bramek. Drużyna Dana Fortuneanu wskoczyła na drugie miejsce, ex aequo punktowo z Ivry.
W ostatnim meczu kolejki Cherbourg bez problemów rozprawił się z Angers 32:23. Świetnie w bramce spisał się Nicolas Gauthier z 17 obroniami i skutecznością na poziomie 43 procent.
Mecz Saintes z Cournon, odłożony z powodu powodzi, zostanie rozegrany 31 marca.
Źródło: handnews.fr

