Dziewięć lat – od juniorki do kapitana
Sarah Bouktit trafiła do Metz w wieku zaledwie 14 lat. Dla klubu z Lotaryngii nie jest tylko jedną z wielu zawodniczek – ona jest jego DNA. Od akademii juniorskiej aż po kapitańską opaskę – rodaczka z Mont-Saint-Martin przeszła całą drogę w Arènes. Do pierwszego zespołu dołączyła w 2020 roku i błyskawicznie przekształciła swój surowy talent w dominację na pozycji rozgrywającej, stając się w wieku 23 lat jedną z najlepszych na świecie.
Jej dorobek w żółto-niebieskich barwach robi wrażenie: cztery mistrzostwa Francji, cztery Puchary Francji i trzy Final Four Ligi Mistrzyń. "Sarah uosabia doskonałość naszego systemu szkolenia" – mówią kuluar klubowi. Ale poza trofeami to jej przywództwo i waleczność na boisku na zawsze pozostaną w pamięci kibiców Metz.
Następny krok: Węgry i Győr
Po zdobyciu wszystkiego, co możliwe we Francji, i ugruntowaniu pozycji kluczowej zawodniczki reprezentacji Francji (mistrzyni świata 2023, wicemistrzyni olimpijska), Bouktit zdecydowała się na kolejny krok w karierze. Latem dołączy do Győri Audi ETO KC, jednego z najpotężniejszych klubów w Europie. To prestiżowy wybór – w węgierskim zespole spotka się z kilkoma byłymi zawodniczkami Metz. Kontrakt został podpisany na dwa lata.
Choć pustka po jej odejściu będzie ogromna dla zespołu prowadzonego przez Emmanuela Mayonnade'a, Bouktit zamierza zakończyć swój rozdział w Metz pięknie. Cel jest jasny: po raz ostatni zdobyć tytuł mistrzowski, a może nawet wreszcie wywalczyć koronę Ligi Mistrzyń, której wciąż brakuje w jej lotaryńskiej kolekcji trofeów.
Metz znalazło następczynię
Aby zastąpić Bouktit, Metz Handball pozyskało hiszpańską reprezentantkę Lyndie Tchaptecht z klubu Bera Bera. Rozgrywająca również podpisała dwuletni kontrakt.
Źródło: handnews.fr
