Bada Huesca przegrała u siebie w Palacio de los Deportes z Frigoríficos del Morrazo 30:31 w meczu, który miał ogromne znaczenie dla dalszych losów obu drużyn w kontekście walki o utrzymanie. O wyniku zadecydowała ostatnia akcja spotkania – Santi López zdobył zwycięskiego gola dosłownie na syrenę kończącą mecz.
Przez całe spotkanie na parkiecie panowała wyrównana walka, a różnica między zespołami nie przekroczyła w żadnym momencie dwóch bramek. Ogromną rolę odegrali bramkarze – Ben Tekaya po stronie gospodarzy i Panjan w bramce gości – którzy wielokrotnie ratowali swoje zespoły przed stratą goli.
Emocje do ostatniej sekundy
Pierwsza połowa zakończyła się remisem 15:15, a po zmianie stron obraz gry się nie zmienił. Oba zespoły kontynuowały wyrównaną wymianę ciosów. W końcówce meczu podopieczni trenera Nolasco z Hueski zdołali wypracować sobie niewielkie przewagi, ale zawodnicy z Cangas za każdym razem odpowiadali wyrównującymi trafieniami.
Ostatnia minuta meczu była niezwykle emocjonująca. Przy wyniku 29:29 Martín Gayo wyprowadził gości na prowadzenie, ale Artur Parera na 20 sekund przed końcem doprowadził do remisu 30:30. Wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, jednak w ostatniej akcji Santi López zachował zimną krew i ustalił wynik na 30:31.
To zwycięstwo ma kluczowe znaczenie dla Frigoríficos del Morrazo w kontekście układu tabeli w dolnej części stawki Liga NEXUS ENERGÍA ASOBAL. Oba zespoły pozostają w strefie zagrożenia, ale galicyjski klub zdobył cenne dwa punkty w bezpośrednim starciu.
Źródło: asobal.es

