Reklama
Zagranica

Saint-Raphaël triumfuje, Chambéry ratuje remis w ostatniej sekundzie

Autor: Redakcja34 wyświetleń
Saint-Raphaël triumfuje, Chambéry ratuje remis w ostatniej sekundzie

Mecz Saint-Raphaël z Cesson-Rennes od pierwszych minut toczył się na wysokich obrotach. To goście narzucili swoje warunki gry - napędzani świetnie dysponowanym Alexem Moranem, który do przerwy wpisał się na listę strzelców aż siedem razy, Bretończycy prowadzili 12:8 po 16 minutach gry.

Pojedynek snajperów w Saint-Raphaël

Mecz Saint-Raphaël z Cesson-Rennes od pierwszych minut toczył się na wysokich obrotach. To goście narzucili swoje warunki gry - napędzani świetnie dysponowanym Alexem Moranem, który do przerwy wpisał się na listę strzelców aż siedem razy, Bretończycy prowadzili 12:8 po 16 minutach gry.

Miejscowi jednak nie zamierzali się poddawać. Na skuteczność Morana odpowiadał równie precyzyjny Marc Leyvigne - również z siedmioma trafieniami na koncie. Tuż przed przerwą Quinten Colman doprowadził do wyrównania 17:17.

Po zmianie stron Saint-Raphaël przejęło inicjatywę. Rozpalony do czerwoności Sergio Perez napędzał ofensywę gospodarzy (25:23 po 40 minutach), a bramkarz Alexandre Demaille popisywał się kolejnymi paradami, pozwalając zespołowi zbudować bezpieczną przewagę (29:25 po 48. minucie). Czerwona kartka dla Benjamina Bataille’a - ukaranego za łokieć w twarz - nie zachwiała rytmem gry drużyny z Var.

Spotkanie zapisało się jednak przede wszystkim za sprawą rewelacyjnego pojedynku dwóch najskuteczniejszych strzelców meczu. Alex Moran skończył spotkanie z dorobkiem 13 bramek przy stuprocentowej skuteczności, ale jeszcze lepiej wypadł Marc Leyvigne - 15 trafień i również sto procent celności. Ostatecznie górą było Saint-Raphaël, które wygrało 37:34.

Dramatyczny remis w Chartres - gol w ostatniej sekundzie

Wieczorny mecz Chartres z Chambéry rozstrzygnął się dopiero w ostatniej sekundzie. Po wyrównanym początku (4:4 po 8 minutach) miejscowi wyszli na wyraźne prowadzenie - bramkarz Julien Meyer, bliski 50-procentowej skuteczności, był nie do przejścia, a Chambéry popełniało błędy w ataku. Przy wyniku 9:5 wydawało się, że to gospodarze dyktują warunki.

Reklama

Jednak duet Elio Zammit - Lucas Vanègue ożywił przyjezdnych i do przerwy Chambéry zdołało doprowadzić do remisu 18:18.

Po przerwie Sabaudczycy przejęli inicjatywę i wyszli na prowadzenie 22:24. Czerwona kartka dla Edmilsona Araújo - za przewinienie wobec Achilleasa Toskasa - dodatkowo ożywiła przyjezdnych. Do tego Chambéry straciło Sveinna Johannssona, który został wykluczony z gry po trzeciej karze dwóch minut (30:30, 52. minuta), a dwa zmarnowane rzuty z siedmiu metrów przez Zammita pozwoliły Chartres odetchnąć i wyjść na 33:32.

Wydawało się, że Chartres skradnie wygraną - Gabin Martinez trafił w ciasny róg bramki przy stanie 35:34 na kilkanaście sekund przed końcem. Jednak w ostatnim ataku Émilien Peyronnet zdołał w ułamku sekundy wyrównać na 35:35, wydzierając remis dla Chambéry. Chartres pozostało niepokonane we własnej hali, choć musiało zadowolić się jednym punktem.

Źródło: handnews.fr

Masz opinię? Podziel się nią!

Zaloguj się jednym kliknięciem i dołącz do rozmowy

Dyskusje
Zdjęcia
Reakcje
Dołącz do HydePark →

📢 Udostępnij artykuł

Dotknij aby udostępnić

Śledź nas na Facebook!

Bądź na bieżąco z najnowszymi wiadomościami ze świata piłki ręcznej. Dołącz do naszej społeczności!

Dotknij przycisk, aby przejść do naszego profilu na Facebook

Reklama

Polecane
Ładowanie...
🔥

Najpopularniejsze ostatnio

Najczęściej czytane w ciągu ostatnich 3 dni