Bretoński fort nie do zdobycia
Saint-Grégoire po raz kolejny udowodniło, że we własnej hali jest niemal nie do pokonania. Bretonki błyskawicznie przejęły kontrolę nad meczem, już w 5. minucie narzucając kompaktową obronę, która skutecznie rozbijała ataki Clermont. Gościnie miały ogromne problemy w grze pozycyjnej, musiały forsować akcje, co prowadziło do strat i karnych rzutów wywalczonych w bólach przeciwko zorganizowanemu blokowi defensywnemu.
W pierwszym występie w barwach Clermont, Maelle Clain, niedawno sprowadzona z Le Pouzin, nie wahała się włączać do gry i dostarczała drużynie cennych rozwiązań ofensywnych.
Mimo trudności, zawodniczki z Clermont zdołały doprowadzić do remisu około 45. minuty, wzbudzając nadzieje na odwrócenie losów spotkania. Reakcja Saint-Grégoire była jednak natychmiastowa – seria 3:0 pozwoliła gospodyniom odzyskać kontrolę i przypieczętować zwycięstwo 27:25. Wspierane przez znakomitą Marie Pouliquen (10 obron) i skuteczną Justine Boucheur Le Roy (8/9), zawodniczki Saint-Grégoire dogoniły Clermont w tabeli, obie drużyny mają po 42 punkty. Dzięki zwycięstwu trzema bramkami w pierwszym meczu, Clermont utrzymuje jednak prowadzenie w bezpośrednim bilansie i zachowuje pierwsze miejsce.
Zmarnowana okazja dla Bouillargues
Bouillargues miało idealną sytuację, by objąć prowadzenie w tabeli. Vaulx-en-Velin, walczące o utrzymanie miejsca w czołowej czwórce, rozpoczęło jednak mecz perfekcyjnie, prowadząc od początku 2:0. Zespół z regionu Gard nie radził sobie z tempem narzuconym przez rywalki z Lyonu, przegrywając pojedynki w ataku i nie potrafiąc wykorzystać swoich dobrych momentów. Tuż przed przerwą zmarnowały szansę na wyrównanie, źle rozgrywając szybkie wprowadzenie piłki do gry.
Początek drugiej połowy był zamknięty, przez kilka minut strona lyońska nie zdobyła bramki. Bouillargues wykorzystało to i po raz pierwszy wyszło na prowadzenie w 35. minucie, ale przewaga nie trwała długo. Dwie straty piłki natychmiast ożywiły ASUL, które odzyskało kontrolę. Bouillargues goniło wynik bez powodzenia. Victoire Nicolas trzymała swój zespół w grze dzięki skuteczności w rzutach karnych, podczas gdy Léa Lacroix była mniej widoczna niż tydzień wcześniej. Między przegranymi pojedynkami z bramkarką a niecelymi podaniami, gospodyniom zabrakło bramek w ostatnich sześciu minutach. Po stronie lyońskiej skuteczność była na najwyższym poziomie, szczególnie dzięki Emie Cordier (8/9). Bouillargues przegrało 26:29, tracąc szansę na fotel lidera.
Ta porażka na rękę Saint-Grégoire, natomiast Bouillargues spadło na trzecie miejsce. Z kolei ASUL wykonało doskonałą robotę, definitywnie zabezpieczając sobie miejsce w czołowej czwórce, korzystając również z porażki USAM w Pessac. Nawet jeśli Nîmes wygra w ostatniej kolejce, a Vaulx-en-Velin przegra, ekipa z Nîmes nie będzie już w stanie wyprzedzić rywala z Lyonu.
Pozostałe mecze kolejki
W innych spotkaniach La Roche wygrało u siebie z Palente (34:28), podobnie jak Le Pouzin z CAB Bègle (33:30). USAM Nîmes Gard, które jeszcze liczyło na czołową czwórkę, przegrało w Pessac (33:28), tracąc ostatnie nadzieje na udział w play-offach.
Przed ostatnią kolejką, która odbędzie się w sobotę 18 kwietnia, czołowa czwórka zmierzy się z drużynami z dołu tabeli: CAB Bègle, Palente, Pessac i Le Pouzin. Choć na papierze to przystępne rywalizacje, mecze mogą przynieść niespodzianki – przeciwnicy będą chcieli zakończyć sezon zdobyciem cennych punktów.
Źródło: handnews.fr
